Kanada: dochód gwarantowany finansowany przez rozwój technologii

  • PAP
opublikowano: 06-10-2019, 08:09

Trzy czwarte dorosłych Kanadyjczyków popiera wprowadzenie dochodu gwarantowanego. Politycy w kampanii przed wyborami parlamentarnymi szukają pomysłów na finansowanie tego dochodu i chcą sięgnąć po pieniądze firm korzystających z automatyzacji i robotów.

75 proc. Kanadyjczyków ankietowanych w sondażu Gallupa, którego wyniki zostały opublikowane w ostatnich dniach, zadeklarowało poparcie dla wprowadzenia dochodu gwarantowanego jako formy pomocy ludziom, którzy tracą pracę z powodu coraz szerszego wykorzystania sztucznej inteligencji (AI). To podobnie jak w Wielkiej Brytanii, gdzie pomysł popiera 77 proc. ankietowanych. Inne jest z kolei podejście w USA – tylko 43 dorosłych Amerykanów wsparłoby dochód gwarantowany. Dla potrzeb sondażu definicja dochodu gwarantowanego określała, że jest to całoroczny rządowy program świadczeń dla każdego dorosłego.

Gallup umieścił wyniki sondażu w kontekście prognoz, m.in. Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), dotyczących likwidacji miejsc pracy w związku z rosnącą automatyzacją i rozwojem technologii wykorzystujących AI.

W tegorocznym raporcie OECD "Przyszłość pracy", w którym zanalizowano perspektywy w zatrudnieniu, podkreślono, że nowe technologie pozwalają na lepsze usługi, wyższy wzrost gospodarczy, nowe modele firm i lepszy poziom życia, ale z drugiej strony pojawiają się wyzwania, szczególnie w kontekście miejsc pracy niewymagających wyższych kwalifikacji. OECD oceniało, że w ciągu najbliższych 15–20 lat może zniknąć ok. 14 proc. miejsc pracy, a kolejnych 32 proc. może całkowicie zmienić charakter.

W jednym ankietowani są zgodni niezależnie od kraju: za zwiększanie udziału automatyzacji i sztucznej inteligencji w gospodarce powinni zapłacić ci, którzy najbardziej z tego korzystają, czyli firmy. Tego zdania jest 67 proc. Kanadyjczyków, 66 proc. Brytyjczyków i 75 proc. Amerykanów. Wykształcenie i wiek nie mają znaczącego wpływu na poparcie dla wyższych podatków od firm zarabiających na automatyzacji i wykorzystaniu AI.

W Kanadzie pierwsze przymiarki do dochodu gwarantowanego pojawiały się już w latach 30. XX wieku. Między 1974 a 1979 roku w prowincji Manitoba testowano "Mincome" finansowany wspólnie przez rząd prowincji i rząd federalny. W 2017 roku w Ontario rozpoczęto trzyletnie testy dochodu gwarantowanego z założeniem kosztów 50 mln CAD rocznie. Jednak w 2018 roku konserwatywny rząd Douga Forda po wygranych wyborach w prowincji zlikwidował pilotaż.

fa44e31e-90f7-11e9-bc42-526af7764f64
Poza scenariuszem
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE
Poza scenariuszem
autor: Marek Wierciszewski
Wysyłany co dwa tygodnie
Marek Wierciszewski
Newsletter poświęcony globalnym rynkom finansowym. Strategie inwestycyjne, alternatywne scenariusze, makrospojrzenie.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

W grudniu ubiegłego roku pojawiły się informacje, że rząd Kanady analizuje możliwość wprowadzenia dochodu gwarantowanego dla wszystkich, ze względu na coraz bardziej zautomatyzowaną produkcję, krótkoterminowość kontraktów i ryzyko kilkakrotnej zmiany pracy w życiu zawodowym. Wstępne szacunki liberalnego rządu Justina Trudeau mówiły o wydatkach rocznych 43,1 mld CAD, podczas gdy obecne wypłaty w ramach rządowych programów wynoszą 32,9 mld CAD rocznie.

Kanada jest wśród krajów o największych inwestycjach w badania nad AI i nowymi technologiami. Toronto ma największą na świecie koncentrację start-upów wykorzystujących AI, a Montreal ma największą grupę badaczy i studentów specjalizujących się w procesach tzw. uczenia maszynowego. W 2017 roku rząd przeznaczył 125 mln CAD na kanadyjską strategię rozwoju AI, w której uczestniczą trzy centra: w Toronto, Montrealu i Edmonton.

W obecnej kampanii wyborczej niektóre partie wskazują na związek między zmianami na rynku pracy (automatyzacją i nowymi technologiami) a możliwością opodatkowania największych beneficjentów.

Liberałowie zapowiadają nowe podatki dla wielkich firm technologicznych, wśród nich trzyprocentowy podatek pobierany od dochodów z reklam i sprzedaży danych użytkowników, zapowiadany na wiosnę 2020 roku. Obiecują też większą ochronę osób, które pracują na krótkoterminowych kontraktach.

Zieloni mówią wprost o "podatku od robotów". Miałby on być płacony przez firmę od każdego pracownika zastąpionego robotem czy automatyzacją i miałby wysokość podatku dochodowego, który płacił zwolniony pracownik. Tak pozyskane przez budżet środki byłyby przeznaczone na edukację i ustawiczne kształcenie pracowników. "Rząd musi mieć plany w związku z tym, że AI i automatyzacja oznaczają dla wielu Kanadyjczyków utratę pracy" - podkreślają Zieloni w swoim programie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy