Kanadyjczycy chcą kopalni Barbara-Chorzów

Columbus Energy ma sześć miesięcy na sprawdzenie, czy skorzysta z opcji kupna 60 proc. zamkniętej obecnie kopalni Barbara-Chorzów.

Obecnym właścicielem kopalni i licencji na poszukiwanie  węgla jest  Przedsiębiorstwo Usług Górniczych Greenway, w radzie nadzorczej którego zasiada m.in. Maksymilian Klank, były prezes Kompanii Węglowej, obecnie wiceprezes i dyrektor zarządzający Fasing.

Jeśli Columbus będzie usatysfakcjonowany wynikiem due diligence, a szczególnie oceną kosztów ponownego uruchomienia wydobycia, zamierza skorzystać z opcji. W komunikacie giełdowym deklaruje, że poniesie 100 proc. wydatków kapitałowych, z czego 40 proc. Greenway ma mu zwrócić z początkowej produkcji.

Kopalnia Barbara-Chorzów została zamknięta w 1993 roku. Lokalny serwis chorzowianin.pl pisał o możliwości jej ponownego otwarcia już w styczniu 2012 roku. Zwracał wówczas uwagę, że „wydobycie jest jednak ostro obwarunkowane i nie będzie łatwe, i tanie”. Wśród zainteresowanych uruchomieniem kopalni serwis wymieniał  Fundusz Przemysłowy Silesia, Węglokoks i Fasing.

Prezydent Chorzowa, Andrzej Kolata, oceniał wówczas, że przy pozytywnym biegu zdarzeń, uruchomienie wydobycia w kopalni potrwałoby 2-3 lata. Według niego, znalazłoby w niej pracę od ok. 600 do nawet 1000 osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Górnictwo / Kanadyjczycy chcą kopalni Barbara-Chorzów