Kapiszon Amazona zamiast fajerwerków

Globalny potentat rynku e-commerce z otwieraniem polskiego sklepu się nie spieszy. Najpierw chce ściągnąć polskich sprzedawców.

Amazon w ciągu ostatnich dwóch lat postawił w Polsce trzy wielkie magazyny, zatrudnił 4,5 tys. osób i zainwestował 2,5 mld zł, ale odrębnego e-sklepu dla polskich klientów jak nie było, tak nie ma. I nie wiadomo, kiedy będzie.

— Ciągle jestem o to pytany, ale nie mam nic do ogłoszenia w sprawie terminu otwarcia polskiego e-sklepu. Jego uruchomienie zależy od wielu czynników, w tym odpowiedniej bazy lokalnych produktów czy odpowiednio sprawnej i taniej logistyki — mówi Steven Harman, dyrektor operacyjny Amazona w Europie.

Amerykańska korporacja, której przychody w ubiegłym roku skoczyły o 20 proc. i sięgnęły 107 mld USD (przy 0,6 mld USD czystego zysku), we wtorek w asyście przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju ogłosiła w Warszawie inną nowinę. Startuje z promocją swoich usług wśród małych i średnich przedsiębiorców, które sprzedają lub chcą sprzedawać produkty w internecie.

— W Europie mamy pięć serwisów: w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, we Włoszech i w Hiszpanii, a obszar całej Unii Europejskiej obsługujemy z 29 magazynów. Oferujemy polskim sprzedawcom możliwość łatwego wejścia na te rynki. Mogą wysyłać swój towar do jednego z naszych magazynów, a my zajmiemy się dostawą do klientów końcowych — mówi Steven Harman.

Polscy sprzedawcy mogli już korzystać z tej usługi, Amazon nie chce jednak ilustrować konkretnymi liczbami jej popularności. Obecna zmiana polega na tym, że Amazon spolszczył serwis i dla zachęty oferuje bezpłatny dostęp. Rewolucji więc nie ma, są małe kroki.

— Wydaje się, że głównym powodem wstrzymywania się Amazona ze startem w Polsce jest niepewność co do sytuacji politycznej i prawnej. Chodzi przede wszystkim o ostateczny kształt podatku od obrotów w handlu, który raz ma obejmować sklepy internetowe, a raz nie. Dopóki w tej sprawie nie będzie jasności, nie ma co oczekiwać zagranicznych inwestycji w polskie e-sklepy — uważa Łukasz Kiczma, członek zarządu Izby Gospodarki Elektronicznej eCommerce Polska.

Dyrektor operacyjny europejskiego Amazona podkreśla, że spółka będzie się coraz mocniej angażować w działalność w Polsce. W tym roku ma zatrudnić 1 tys. nowych pracowników — w magazynach w Poznaniu i Wrocławiu oraz w gdańskim Centrum Rozwoju Technologii i warszawskim biurze Amazon Web Services.

— Inwestorzy często przychodzą do Polski skuszeni niskimi kosztami pracy i dobrą lokalizacją. Staramy się stworzyć dla nich przyjazne otoczenie, by zostali i inwestowali dalej, zwłaszcza w badania i rozwój, oraz tworzyli miejsca pracy coraz wyższej jakości — mówi Tadeusz Kościński, wiceminister rozwoju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Handel / Kapiszon Amazona zamiast fajerwerków