Kasperczaka wśród kandydatów na to stanowisko nie wymieniał żaden
ekspert. Trener wcześniej był już szkoleniowcem Wisły i rozstał się z klubem w
niezbyt miłych okolicznościach, musiał się sądzić o odszkodowanie.
Obstawienie Kasperczaka przez trzy osoby zaskoczyło internetowego
bukmachera. W piątek i sobotę nagle załozyły one swoje konta, stawiając spore
pieniądze (bukmacher nie może ujawnić kwot) na wybór Kasperczaka, którego nawet
nie było wśród kandydatów.
- Sam czasami gram na jakieś mało realne scenariusze, np. mistrzostwo
Europy dla polskich koszykarzy. Ale gram za drobne 5 zł, a nie tysiące złotych –
mówi menedżer firmy Tobet Jarosław Andruszkiewicz. „Gazeta Wyborcza” obliczyła,
że jeżeli szczęściarze postawili 8 tys. złotych, to odbiorą po 120 tys.
każdy.
- Możemy podejrzewać, że ktoś, kto zawierał te zakłady, wiedział więcej
niż inni. Pod tym względem sprawa jest jasna - dodaje Andruszkiewicz.
Wisła Kraków stanowczo zaprzecza, że był jakiś wyciek. W klubie tylko
cztery osoby znały nazwisko nowego trenera.
