Kara dla Ptaszka

opublikowano: 12-02-2019, 18:35

Wiosną zeszłego roku Jacek Ptaszek, ówczesny prezes Krezusa, dokonał kilku niezgodnych z przepisami transakcji. We wtorek ukarała go za to KNF.

Dokonane w marcu i kwietniu 2018 r. cztery transakcje odbyły się z naruszeniem obowiązującego u nad od połowy 2016 r. rozporządzenia MAR – uznała jednogłośnie Komisja Nadzoru Finansowego. Chodzi o sprzedaż łącznie ponad 1,77 mln akcji Krezusa za łączną sumę przekraczającą 5,83 mln zł. Stroną tych transakcji był ówczesny prezes spółki Jacek Ptaszek, za co KNF nałożyła na niego karę w wysokości 400 tys. zł.

Przypomnijmy, że część sprzedanych wtedy papierów giełdowej spółki trafiło na własny rachunek ówczesnego prezesa Krezusa, część na rachunek należącej do niego i przez niego kierowanej spółki Karo-Biuro Handlu Zagranicznego (Karo BHZ). Złamanie przepisów polegało na tym, że sprzedaż odbyła się w czasie tzw. okresu zamkniętego, wynikającego z terminu publikacji skonsolidowanego raportu Krezusa za I kwartał 2018 r.

Komisja podkreśla w komunikacie, że jej decyzja o karze dla Jacka Ptaszka nie jest ostateczna. Ukarany menedżer, jako strona, może się zwrócić do samej KNF z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie jego sprawy albo od razu wnieść skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

O Jacku Ptaszku zrobiło się głośno jesienią zeszłego roku, bo okazało się, że nie podał na czas do publicznej wiadomości informacji o dużych transakcjach akcjami Krezusa. Jednocześnie inna spółka, którą kierował – wspomniana Karo BHZ - przestała regulować należności wobec swoich kontrahentów. Sam Jacek Ptaszek przestał wtedy być dla kogokolwiek uchwytny.

Niedługo potem – pod koniec października - menedżer bez podania jakiejkolwiek przyczyny zrezygnował z funkcji prezesa Krezusa. Wtedy okazało się też, że ostatnich dniach jego rządów giełdowa spółka pozbyła się części mienia na rzecz firmy syna Jacka Ptaszka. Menedżerowie, którzy przejęli zarządzanie Krezusem, postanowili zrobić w spółce prawno-gospodarczy audyt. W zeszłym miesiącu opublikowano jego wyniki - okazało się, że poprzedni zarząd wyprowadził majątek z firmy. Mienie trafiło głównie do podmiotów powiązanych kapitałowo i personalnie z poprzednim zarządem, którym kierował Jacek Ptaszek. O skali zjawiska jednak nie poinformowano. W procederze wykorzystywano fikcyjne, czyli nie odzwierciedlające faktycznych zdarzeń, faktury.

OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
×
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Nowe władze Krezusa skorygowały dokumenty wystawione między kwietniem a październikiem 2018 r., a to oznacza, że przejęte niezgodnie z prawem mienie powinno być zwrócone. Zarząd zapowiedział, że niezwłocznie podejmie kroki prawne, aby odzyskać to mienie. Zadanie może być tym trudniejsze, że – przypomnijmy - od wielu miesięcy z poprzednimi władzami Krezusa, w tym Jackiem Ptaszkiem, nie ma żadnego kontaktu.

Czy nowemu zarządowi udało się cokolwiek zdziałać, też nie wiadomo, bo i z nim mimo wielu prób nie udało się nam skontaktować.

Dodajmy, że już jesienią wierzyciele zarówno samego Krezusa, jak i Karo BHZ dysponując prawomocnymi nakazami zapłaty próbowali odzyskać choć część majątku. Komornikowi sądowemu udało się jednak zająć tylko kilka pojazdów.

Ostatnie informacje o kłopotach Krezusa oraz jego poprzednich władz nie wpływają na wycenę spółki. Giełdowe notowania spółki na wniosek KNF jeszcze pod koniec 2018 r. zostały i nadal są zawieszone (ostatni kurs z 21 grudnia to 0,56 zł). To nie pierwsza taka sytuacja w ostatnim czasie. Poprzednio obrót papierami Krezusa na warszawskiej giełdzie - również na wniosek Komisji - był wstrzymany między 23 a 28 października 2018 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane