Karkosik dostał ripostę

KL
opublikowano: 24-10-2007, 00:00

Orange i Era nie pogodziły się z przegraną w przetargu na GSM 1800. Wczoraj złożyły wniosek o jego unieważnienie.

Orange i Era nie pogodziły się z przegraną w przetargu na GSM 1800. Wczoraj złożyły wniosek o jego unieważnienie.

2 października Urząd Komunikacji Elektronicznej rozstrzygnął przetarg na dwa zakresy częstotliwości. Oba pasma dostała spółka Centernet, zależna od funduszu Midas, kontrolowanego przez znanego inwestora Romana Karkosika. Z jednej postanowiła zrezygnować. W kolejce po drugą częstotliwość ustawiły się: spółka Tolpis (która zmieniła nazwę na Mobyland), Polkomtel, Centertel i PTC. Orange i Era, nie czekając na rozpatrzenie ich podań, złożyły wnioski o unieważnienie wyników przetargu na częstotliwości GSM 1800 MHz. Zdaniem operatorów, powodem tej decyzji jest rażące naruszenie przepisów prawa i ich interesów.

Dotyczy to głównie zasad przeprowadzania przetargu, które według Orange „w niedopuszczalny sposób dyskryminowały operatorów posiadających już częstotliwości”. UKE ustalił, że ewentualni nowi operatorzy zapłacą stukrotnie mniejszą opłatę licencyjną niż działający już na rynku gracze.

— W związku z tym dotychczasowi operatorzy od początku stali na przegranej pozycji — mówi Jacek Kalinowski, rzecznik Centertela.

Podkreśla, że Orange wziął udział w przetargu, bo ma najmniejsze zasoby częstotliwości spośród trzech głównych graczy komórkowych.

— Teraz to sprawa pomiędzy UKE a operatorami — ocenia Leszek Siwek, prezes zwycięskiego Centernetu.

— Jeśli okazałoby się, że UKE faktycznie popełnił błędy przy organizacji przetargu, zwrócimy się do urzędu o udostępnienie częstotliwości lub ewentualne odszkodowanie za poniesione koszty — dodaje Leszek Siwek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu