Karkosik skręca ku motoryzacji

Boryszew stawia na segment automotive, który ma się rozwijać organicznie i — być może — także przez akwizycje.

Obecnie najważniejszą działalnością Boryszewa jest segment metali: w pierwszej połowie roku przyniósł prawie 60 proc. sprzedaży całej grupy i odpowiadał za nieco ponad połowę zysku EBITDA. Odwrotne proporcje zanotowano natomiast w segmencie motoryzacyjnym, który przyniósł prawie jedną trzecią przychodów kontrolowanej przez Romana Karkosika grupy i aż 40 proc. wyniku EBITDA. W przypadku segmentu chemicznego było to odpowiednio 4,2 proc. i 4,7 proc.

Decyzja:
Zobacz więcej

Decyzja:

Jarosław Michniuk zrezygnował z funkcji prezesa Boryszewa. Grzegorz Kawecki

— Motoryzacja nabiera najważniejszego znaczenia dla grupy Boryszew w tym roku i mam nadzieję, że tak będzie również w przyszłych latach — mówi Cezary Pyszkowski, członek zarządu Boryszewa odpowiedzialny za sektor automotive. Ze 134,5 mln zł wydatków inwestycyjnych, które grupa Boryszew poniosła w minionym półroczu, największa część, bo ponad 90 mln zł, zasiliła właśnie segment automotive (w sektorze metali nakłady wyniosły niespełna 40 mln zł, a w chemicznym — 4,4 mln zł).

— W najbliższym czasie chcemy zdefiniować segmenty branży motoryzacyjnej, które uważamy za najbardziej perspektywiczne. Zrobimy to jeszcze przed końcem tego roku. Od przyszłego roku będziemy szukać sposobów rozwoju grupy w tych kierunkach, w grę wchodzi zarówno rozwój organiczny, jak i akwizycje — mówi Jarosław Michniuk, prezes Boryszewa.

Z uwzględnieniem tych analiz konstruowane będą też plany inwestycyjne (CAPEX) grupy na kolejny rok. Zdaniem szefa grupy, przyszłoroczne nakłady na inwestycje powinny być porównywalne lub nawet trochę wyższe niż tegoroczne. — Trudno sobie wyobrazić, by były niższe — doprecyzowuje Jarosław Michniuk. Boryszew zaplanował, że w 2017 r. wyda na inwestycje 250-300 mln zł, czyli o kilkadziesiąt milionów złotych więcej niż rok wcześniej (w 2016 r. było to ok. 230 mln zł). CAPEX zrealizowany w pierwszej połowie roku był o 3,5 proc. wyższy niż przed rokiem (130 mln zł). Prawie dwie trzecie dotychczasowych tegorocznych wydatków inwestycyjnych Boryszew uplasował w kraju.

W tym półroczu ten odsetek będzie jeszcze wyższy.

— W drugiej połowie roku nie mamy do zrealizowania dużych projektów za granicą. W kraju wydamy więc 80-90 proc. zaplanowanych nakładów inwestycyjnych — deklaruje Jarosław Michniuk. W tym roku firma uruchomiła produkcję w nowej fabryce Maflow w Toruniu i w zakładzie BAP w Prenzlau w Niemczech, gdzie produkowane są komponenty do samochodów marki Volkswagen, Audi, BMW, Daimler i Toyota. Obecnie przygotowuje się do budowy zakładu galwanizacji części z tworzyw sztucznych BAP w Toruniu.

— Jesteśmy w procesie negocjacji z dostawcą linii. Moglibyśmy uruchomić tam produkcję już w pierwszej połowie 2019 r. — deklaruje Cezary Pyszkowski.

Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie uzależniona od podpisania odpowiedniej liczby kontraktów (tzw. nominacji produktowych). Nominacje zawarte w tym roku lub wcześniej, które Boryszew zacznie realizować od przyszłego roku, mają mu dać w 2018 r. ok. 40 mln zł przychodu. Wartość tych zamówień w kolejnych latach radykalnie wzrośnie. W okresie 2019-22 będzie się wahać na poziomie 120-140 mln zł rocznie. [BAM]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Karkosik skręca ku motoryzacji