Karty paliwowe nie dla wszystkich

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 2003-07-03 00:00

Karty paliwowe stanowią szczególnie korzystną ofertę głównie dla dużych firm transportowych, które dzięki nim notują nawet kilkunastoprocentowe oszczędności. Oferta kart paliwowych nie jest w Polsce nowością. Tego rodzaju programy dostępne są od blisko pięciu lat.

Coraz więcej koncernów paliwowych oferuje swoim klientom usługę w postaci kart paliwowych. Ta forma płatności ma kilka zalet.

— Karty płatnicze Statoil Firma umożliwiają kierowcom bezgotówkowe zakupy na krajowych stacjach Statoil oraz Aral i BP. Kraty EuroFirma są natomiast akceptowane przez 17 tys. stacji Statoil, Aral, BP, OMV, IP oraz Agip w 35 krajach Europy. To ułatwienie dla kierowców, a także udogodnienie dla kadry zarządzającej i działów finansowych ich firm. Zależnie od potrzeb kierowca otrzymuje odpowiedni typ karty, który go upoważnia do: zatankowania paliwa, skorzystania z myjni, zakupu akcesoriów samochodowych, a także artykułów spożywczych — wylicza Iwona Kędzierska z działu marketingu Statoil Polska.

Karty flotowe stanowią również proceduralne ułatwienie płatności dla firm transportowych, których pojazdy wyjeżdżają za granicę. Przykładowo, karta EuroFirma daje możliwość bezgotówkowych zakupów i korzystania z serwisu europejskiego za granicą bez potrzeby wymiany walut czy wypisywania i zbierania faktur VAT.

Kierowca unika załatwiania wszelkich formalności, związanych z procedurami wystawiania i podpisywania faktur oraz rozliczania zaliczek. Po transakcji firma otrzymuje fakturę wraz ze zbiorczym zestawieniem, zawierającym niezbędne szczegóły ponoszonych przez kierowców wydatków.

Warunkiem uzyskania przez firmę karty paliwowej jest jednak ustalony przez jej wystawcę limit kilometrów, które co miesiąc musi przejechać samochód, bądź minimalna ilość zakupionego paliwa. Sprawia to, że oferta kart nie zawsze jest dostępna dla najmniejszych firm transportowych.

— W przypadku kart BP Plus obowiązuje limit 3 tys. litrów kupowanego miesięcznie paliwa, a takie ilości tankują nawet firmy posiadające tylko jedną lub dwie ciężarówki. Specjalnej oferty dla małych firm nie ma. Mimo to około 50 proc. naszych klientów to właśnie małe i średnie przedsiębiorstwa. Można wśród nich wskazać podmioty, w przypadku których uszczelnianie systemu zakupów paliwa służbowego obniżyło koszty działania floty o kilkanaście procent — twierdzi Magdalena Kandefer z BP Polska.

Specjalistycznej oferty dla najmniejszych firm transportowych nie ma także PKN Orlen. Koncern oferuje system kart przedpłaconych, stanowiących prostą formę płatności bezgotówkowych, ale bez dodatkowych bonusów i zniżek. Drugą opcją jest system Kart Flota, które oprócz innych udogodnień dają upust na litrze benzyny.

— Nie mamy oferty kart dedykowanej tylko dla małych firm transportowych, ponieważ wychodzimy z założenia, że system Flota jest ofertą uniwersalną, która opłaca się wszystkim podmiotom gospodarczym bez względu na ich wielkość. O słuszności tego podejścia świadczy fakt, że coraz więcej firm przystępuje do programu. Ostatnio pięcioletnią umowę na sprzedaż kart Flota podpisało z nami Zrzeszenie Firm Transportowych Litwy — mówi Arkadiusz Ciesielski z PKN Orlen.

Na rynku pojawiły się także inne udogodnienia w dziedzinie płatności za paliwa, z których chętnie korzystają mali przewoźnicy. Należą do nich samodzielne programy prywatnych stacji benzynowych, które w trosce o pozyskanie lojalnych klientów tworzą własne systemy upustów bądź kredytów.

— Klientom moich stacji oferuję trzy rodzaje udogodnień w płatnościach za paliwo. Pierwszym są karty lojalnościowe, na których można zaoszczędzić kilka groszy na litrze paliwa. Małym firmom oferuję system miesięcznego kredytowania zakupów paliwa, za które wystawiam faktury zbiorcze. To właśnie ten projekt zapewnia mi najwierniejszych klientów, którzy oprócz odroczenia płatności otrzymują pełne sprawozdania umożliwiające kontrolę nad zakupami dokonywanymi przez kierowców. Trzecią propozycją, z której najchętniej korzystają duzi przewoźnicy, są Karty Flotowe Orlenu — mówi Aurelia Kuran-Puszkarska właścicielka spółki Aurex oraz prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych.

Nie wszystkie prywatne stacje benzynowe decydują się jednak na uruchomienie własnych programów udogodnień płatniczych dla klientów. Przeciwnie, większość podchodzi do nich ostrożnie.

— Nie stosuję żadnych nieformalnych umów płatniczych z kierowcami ani też nie godzę się na kredytowanie dokonywanych u mnie zakupów paliwa. Nie widzę w tym żadnego interesu, wręcz przeciwnie — same niebezpieczeństwa. Wobec bezgotówkowych transakcji nieufni są często sami klienci. Regularnie tankują u mnie kierowcy firmy transportowej, którzy dla jednego wozu biorą jednorazowo 400-600 litrów paliwa. Proponowałem im system Flota, ale właściciel firmy nie chce o nim słyszeć. Twierdzi, że większą kontrolę będzie miał samodzielnie pilnując swoich kierowców i zbierając faktury — mówi pragnący zachować anonimowość szef stacji Orlen Petrocentrum.