Kary dla TIR-ów do zwrotu

opublikowano: 19-01-2021, 20:00

Przewoźnicy mogą ubiegać się o zwrot kar za przekroczenie nacisku na oś - nawet nałożonych 10 lat temu. Muszą się jednak pospieszyć.

Transportowcy mają szansę odzyskać pieniądze wydane na grzywny za przekroczenie nacisku osi podczas poruszania się po krajowych drogach. Umożliwi im to nowelizacja ustawy o drogach publicznych (opublikowania 11 stycznia), która za tydzień wejdzie w życie. Wiąże się z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który wytknął Polsce niezgodności przepisów krajowych z dyrektywą rady z 25 lipca 1996 r. (96/53/WE) Rodzime prawo wymagało posiadania zezwoleń na poruszanie się pojazdów po niektórych odcinkach dróg krajowych z naciskiem pojedynczej osi powyżej 8t lub 10t, podczas gdy przepisy unijne dopuszczają obciążenie do 11,5 t na oś bez żadnych dodatkowych zezwoleń w tym zakresie.

Możliwość ubiegania się o zwrot niesłusznie nałożonych kar dotyczy przedsiębiorstw, które od 2011 r. otrzymały grzywnę za przejazdy po drogach z dopuszczalnym naciskiem osi 8t lub 10t, a których faktyczne obciążenie było większe, ale mieściło się w unijnym limicie do 11,5 t.

- Jednorazowo firmy transportowe były obciążane karami nawet do 15 tys. Ponieważ można domagać się zwrotu grzywien z okresu 10 lat, w wielu przypadkach będę wchodziły w grę większe kwoty – mówi Mariusz Hendzel, ekspert kancelarii transportowej ITD-PIP

Jak uzyskać zwrot? To zależy od trybu, w jakim kara została nałożona. Jeśli sprawa została zakończona podczas kontroli przez uprawnione służby, należy zwrócić się do organu, który karę wymierzył. Trzeba się pospieszyć - wniosek należy złożyć w ciągu miesiąca od dnia wejścia w życie ustawy, czyli do 26 lutego. Jeśli natomiast kara została nałożona wyrokiem wojewódzkiego sądu administracyjnego, na złożenie dokumentów są trzy miesiące (termin upływa 26 kwietnia). Warto pamiętać, że do ubiegania się o zwrot nie są potrzebne druki otrzymane przez przedsiębiorcę w chwili nakładania kary. Wystarczy wyciąg z firmowego konta i numer sprawy.

Mariusz Hendzel zwraca uwagę, że tempo pozytywnych zmian w przepisach powinno zmotywować firmy do bacznego ich śledzenia, bo jak widać mogą na nich skorzystać.

– Zwrot kar za przeciążenie to już druga tego typu sytuacja w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Poprzedni wyrok TSUE pozwalał odzyskać niesłusznie pobrane opłaty drogowe w Niemczech – mówi Mariusz Hendzel.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane