Kary dla urzędników ciągle w lesie

Jarosław Królak
opublikowano: 03-02-2010, 00:00

Ustawa miała być gotowa w połowie stycznia. Teraz Platforma Obywatelska mówi o marcu.

Ustawa miała być gotowa w połowie stycznia. Teraz Platforma Obywatelska mówi o marcu.

Sejmowe prace nad ustawą autorstwa Platformy Obywatelskiej o odpowiedzialności urzędników krzywdzących firmy i obywateli (druk 1407) przeciągają się niemiłosiernie.

— Właściwie już kończymy ten projekt. Musimy jeszcze tylko doprecyzować kwestię, kto ma stwierdzać, że urzędnik dopuścił się rażącego naruszenia prawa. Myślę, że potrzebujemy czasu do końca lutego. Najpóźniej na początku marca projekt opuści naszą podkomisję i trafi do komisji — zapewnia Marek Wójcik, poseł PO, szef podkomisji.

Sęk w tym, że podobne zapewnienia z jego ust słyszeliśmy już parę razy w ciągu kilku ostatnich miesięcy.

Niemoc posłów

Wyjątkowe fatum wisi nad ustawą, która przewiduje nawet do 40 tys. zł kary dla urzędników, których decyzje wydane z rażącym naruszeniem prawa powodowały konieczność wypłaty odszkodowania przez skarb państwa. Od ponad roku nie może wykaraskać się z sejmowej podkomisji. W listopadzie 2009 r. Marek Wójcik zapewniał, że podkomisja wreszcie się spręży i zakończy prace nad projektem do połowy stycznia 2010 r. Janusz Palikot, wiceprzewodniczący klubu PO, na niedawnej konferencji prasowej stwierdził, że podkomisja zdąży z projektem do końca stycznia. Obietnice ani jednego, ani drugiego posła nie ziściły się. I nie ma się co dziwić, skoro także premierowi Tuskowi nie udaje się dotrzymać słowa. 29 września 2009 r. premier obiecał, że doprowadzi do radykalnego przyspieszenia prac nad projektem. Efektów nie widać.

— Dla nas wartością jest wysoka jakość przepisów, a nie szybkość ich uchwalenia. Ponadto prace się wydłużają z powodu oporu opozycji z PiS oraz SLD — tłumaczy poseł Wójcik.

Komentarza posła Palikota nie udało nam się uzyskać.

Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, podkreśla, że przedsiębiorcy od dawna czekają na tę ustawę.

— Znamy wiele przypadków bezprawnych urzędniczych decyzji niszczących firmy. Czas z tym skończyć. Podkomisja ewidentnie nie daje sobie rady z tym projektem — mówi Andrzej Arendarski.

Nasza akcja

Nieskuteczność posłów była powodem rozpoczęcia w październiku przez "PB" akcji mającej na celu wsparcie polityków w opracowaniu porządnej ustawy nakładającej kary finansowe na złych urzędników, ale jednocześnie nieparaliżującej ich pracy. Dzięki pomocy prawników z kancelarii Salans oraz Chałas i Wspólnicy stworzyliśmy projekt, który uzupełnia projekt PO. Trzy tygodnie temu został entuzjastycznie przyjęty przez komisję Przyjazne Państwo. Obecnie czeka ona na oficjalne opinie organizacji biznesowych o naszym projekcie.

Jarosław Królak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu