Kasa Łap świeci pustkami

ET
opublikowano: 2009-01-20 09:58

Spółka nie ma ani jednego kontraktu z PKP Cargo – głównym kooperantem. Przewoźnik położył łapę na kasie na remonty. Na GPW o godz. 9. akcje spółki były wyceniane na 26,30 zł, po spadku kursu o 5,8 proc.

O tej porze roku giełdowe ZNTK Łapy, specjalizujące się w naprawie taboru kolejowego, zawsze miały już jakieś umowy na remonty wagonów z PKP Cargo. To główny kontrahent, żeby nie powiedzieć "żywiciel" spółki, którego zlecenia stanową około 80 proc. przychodów zakładów. W tym roku spółce w oczy zajrzał głód, gdyż przewoźnik przestał z nią współpracować.

Już w ubiegłym roku PKP Cargo ograniczyły wydatki remontowe, co Łapy okupiły spadkiem przychodów i stratą netto. Na koniec III kwartału firma traciła plecy 5,4 mln zł, a cały rok mają zakończyć na minusie rzędu 11 mln zł. O ile jednak w 2008 r. zamówień było mniej, ale w ogóle były, o tyle na początku 2009 r. PKP Cargo nie ogłosiły przetargu nawet na jeden wagon.

- Po raz pierwszy w moim życiu zawodowym, a pracuję w Łapach już 30 lat, zdarzyło się, że na początku roku nie mamy ani jednego kontraktu – przyznaje Jacek Łubieński, dyrektor handlowy zakładów.

Sytuacją w Łapach zainteresowali się już posłowie PiS.

Możesz zainteresować się również: