Każdy prezes popełnia błędy

Nie jest oczywiste, że prezes PGNiG straci stanowisko. Ukarana może zostać rada nadzorcza

Pierwsze komentarze po piątkowym przemówieniu premiera Tuska wskazywały, że dni Grażyny Piotrowskiej-Oliwy na stanowisku prezesa PGNiG są policzone. Z naszych informacji wynika, że za wcześnie na takie wyroki.

— Spodziewałbym się raczej zmian w radzie nadzorczej, która okazała się nieskuteczna. Nie zdziwiłbym się, gdyby sama prezes została w spółce — mówi „PB” wpływowy polityk PO. Nasz rozmówca relacjonuje, że ponad tydzień temu Mikołaj Budzanowski, były już minister skarbu, chciał odwołać prezes gazowej spółki za nieinformowanie go o memorandum gazowym. Premier polecił mu jednak poczekać na raport ministra spraw wewnętrznych. I po raporcie go zdymisjonował.

Choć premier publicznie stwierdził brak „zaufania, że władze PGNiG gwarantują skuteczną realizację interesów publicznych” i zasugerował nowo powołanemu ministrowi skarbu „szybkie i zdecydowane działania w odniesieniu do spółki, również z konsekwencjami personalnymi”, to nie wskazał, że chodzi o zarząd. Radę nadzorczą może zmienić tylko walne zgromadzenie — najbliższe jest w środę, ale porządek obrad nie przewiduje takiej uchwały. Głosowane będzie za to absolutorium wobec władz spółki.

Słowa o braku zaufania padły po tym, jak premier zapoznał się z raportem ministra spraw wewnętrznych, któremu zlecił wcześniej analizę procesów decyzyjnych i przepływu informacji w związku z memorandum podpisanym 4 kwietnia między EuRoPol Gazem (po 48 proc. mają w nim PGNiG i Gazprom) i GazpromExport.

W skrócie: memorandum przewiduje analizę ewentualnej budowy gazociągubiegnącego z Rosji przez Białoruś i Polskę na Słowację. Tego, że zostało podpisane, nie był świadomy ani Mikołaj Budzanowski, ani premier.

„W wyniku problemów w komunikacji na linii PGNiG-MSP zaistniała sytuacja stwarzająca wrażenie niepanowania przez polski rząd nad procesem decyzyjnym” — czytamy w raporcie. Co więcej, raport stwierdza, że zarząd PGNiG wiedział o negocjacjach nad memorandum, a minister skarbu — nie. Znajdziemy w nim taki opis: „W późnych godzinach popołudniowych (po podpisaniu memorandum o godz. 14 — red.) odbywa się posiedzenie sejmowej komisji skarbu, na której był poruszany temat projektu Jamał II.

Prezes PGNiG siedzi obok ministra skarbu, lecz nie przekazuje informacji o podpisaniu memorandum”. W kuluarach plotkuje się teraz, że prezes PGNiG od dłuższego czasu była w konflikcie z Mikołajem Budzanowskim. Gdyby miało dojść do odwołania prezes PGNiG, to może to zrobić tylko rada nadzorcza.

Prezes może też zostać „poproszona” o złożenie rezygnacji. Jak to wpłynie na spółkę? Analitycy giełdowi z zasady nie komentują kwestii personalnych. Przemówił za to kurs gazowej spółki — w piątek stracił 1,5 proc., przy rosnącym rynku. Jeśli dojdzie do zmian, to nowy prezes PGNiG będzie musiał kontynuować restrukturyzację i przygotowania do liberalizacji rynku gazu, dopilnować inwestycji w blok w Stalowej Woli, a także dalej wiercić. PGNiG jest przecież filarem narodowej strategii łupkowej.

— Może odejście pana ministra będzie takim naturalnym końcem tego szału łupkowego — zastanawia się jednak na swoim blogu Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw.

OKIEM EKSPERTA

Każdy prezes popełnia błędy

RAIMONDO EGGINK

zawodowy członek rad nadzorczych, były członek nadzoru m.in. PKN Orlen

PGNiG to spółka strategiczna, o czym decydują przede wszystkim infrastruktura logistyczna, w tym projekt joint-venture, który łączy firmę z Gazpromem, a także zdecydowanie polityczny charakter umów międzynarodowych na dostawy gazu. Dlatego też statut PGNiG umożliwia MSP daleko idącą ingerencję w działalność firmy (większą niż w przypadku np. Orlenu). Biorąc to pod uwagę, rozumiem oburzenie premiera brakiem informacji na temat zamiaru podpisania memorandum. Co do prezes PGNiG, to jeśli założymy, że miała pełną wiedzę na temat sprawy listu intencyjnego oraz że świadomie nie poinformowała o tym resortu skarbu, to popełniła błąd w ocenie wrażliwości sytuacji. Ale każdy prezes popełnia błędy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Każdy prezes popełnia błędy