Każdy sobie cukier skrobie

Katarzyna Kozińska
22-02-2001, 00:00

Każdy sobie cukier skrobie

Pytanie, które zawsze pojawia się przy okazji gorących sporów o Polski Cukier dotyczy pieniędzy na działanie tej firmy. Nikt nie ma wątpliwości, że na restrukturyzację sektora potrzebne są ogromne środki finansowe. Posłowie i cukrownicy opowiadający się za powołaniem holdingu są przekonani, że przy zapewnieniu odpowiedniego poziomu limitów cukrowych większość cukrowni szybko zarobi nie tylko na siebie, ale także na mniej rentowne koleżanki. Resztę mają dołożyć banki, które kolejny raz zaufają zadłużonym już w nich po uszy cukrowniom. Sceptycy twierdzą, że bez pieniędzy z zewnątrz PC i tak długo nie wytrzyma konkurencji zagranicznej. Ale i na to znaleźli sposób cukrownicy-narodowcy: jeśli wszystkie cukrownie włożymy do holdingu, to na rynku pozostanie niewiele podmiotów prywatnych, które kiedyś, chyba przez przypadek, udało się kupić kilku inwestorom i... nie będzie konkurentów. Tyle tylko, że za dwa, trzy lata przedsięwzięcie oceni surowy rynek UE.

Skarb Państwa nie może skredytować Polskiego Cukru, ale podobno może przekazać grupie pieniądze z prywatyzacji innych cukrowni. Tylko, których „innych”, jeśli orędownicy Polskiego Cukru chcą odzyskać nawet już sprzedane cukrownie śląskie, o fabrykach w trakcie prywatyzacji nie mówiąc. Nieoficjalnie wiadomo, że Ministerstwo Skarbu Państwa planuje szybką sprzedaż kilku cukrowni, w których prywatyzacja jest już bardzo zaawansowana. Największe szanse na pięć zakładów ma niemiecka firma Pfeifer und Langen. Resort nie zgodził się jednak na podwyższenie kapitału w trzech zakładach, które sprzedał grupie Nordzucker, gdyż uznał, że cena emisyjna akcji ustalona przez inwestora na 1 zł jest zbyt niska. Urzędnicy ministerstwa skarbu zamierzają to przedyskutować z inwestorem. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że w jednej z cukrowni pieniądze z podwyższenia miały spłacić 25 mln zł długu, który każdego miesiąca kosztuje ten zakład 500 tys. zł odsetek.

A ostatni głos i tak należy do MSWiA, które wyraźnie nie zgadza się z pomysłem MSP, żeby sprzedać grupę śląską Francuzom. Niektórzy prawnicy uważają, że w tym przypadku zgoda MSWiA nie jest obowiązkowa. Niewykluczone więc, że jeśli Saint Louis Sucre zyska poparcie MSP — będzie próbował ominąć szczebel MSWiA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Każdy sobie cukier skrobie