Kema wciąż zmienia swój wizerunek

Wojciech Surmacz
26-02-2002, 00:00

Od kilku miesięcy w naszej branży jakościowej mówi się o zmianach w polskich oddziałach holenderskiej firmy certyfikującej Kema Registered Quality. Przedstawiciele spółki nie komentowali dotąd zjawiska wewnętrznych przetasowań i kierunku reorganizacji. Na zasadzie „tajemnicy Poliszynela” mówiło się jednak o odejściu dotychczasowego prezesa i dość istotnej modyfikacji strategii funkcjonowania firmy.

W ostatnim kwartale ubiegłego roku nastąpiło w Kemie wiele zmian, w tym także w jej polskich oddziałach. Przede wszystkim zmianie uległa nazwa i od września 2001 roku sieć holenderskich jednostek certyfikujących na całym świecie (nie tylko w Polsce) nazywa się Kema Quality, a nie Kema Registered Quality. W naszym kraju natomiast nastąpiła zmiana na stanowisku prezesa Kema Quality Polska. Odszedł Witold Flis, a szefem tej jednostki został Ryszard Cedrowski (w latach 1994-97 założyciel i pierwszy prezes Kema Registered Quality Polska, a potem prezes konsultingowej Kema Polska).

— Centrali zależy przede wszystkim na rozwoju firmy i jej doskonaleniu. Dlatego jednostki certyfikujące też powinny się doskonalić i rozwijać. Mamy w planach przygotowanie nowych produktów, a niektóre z nich są już gotowe. Chcemy nie tylko potwierdzić poprzez audyt, że system jakości jest zgodny z odpowiednią normą, ale także utrzymując wysoki poziom naszych usług, dostarczać klientom wartość dodaną w zakresie zarządzania. Nasi audytorzy nigdy nie byli kontrolerami, ale starali się swoimi wskazówkami pomagać w osiąganiu przez firmy coraz wyższych poziomów rozwoju organizacji. Potwierdzeniem tego niech będzie m.in. trzykrotne zdobycie przez naszych klientów pierwszego miejsca w konkursie Polska Nagroda Jakości. Taki stosunek do klienta będziemy rozwijać — zapewnia Ryszard Cedrowski.

Zmiana prezesa i zmiana nazwy firmy były pierwszymi elementami procesu reorganizacji polskiej Kemy. Jak informuje prezes Cedrowski, proces ten rozpoczął się z początkiem roku 2002. Nie wiadomo jednak, jak dokładnie będzie wyglądała przekształcona struktura polskiej Kemy. Ryszard Cedrowski twierdzi bowiem, że jest jeszcze za wcześnie, by komentować nową formułę organizacji, ponieważ znajduje się ona na etapie rozwoju i ciągłych przemian.

Ostatnie miesiące to dla Kemy okres zmian nie tylko kadrowych i organizacyjnych, ale i merytorycznych. Firma ta wprowadza bowiem na polski rynek nowe usługi. Wśród nich znalazł się m.in. projekt „guided certification”, czyli tzw. bezpieczna droga do uzyskania certyfikatu jakości. Istotą tej metody, w stosunku do metody „tradycyjnej”, jest prowadzenie w trakcie budowy i wdrażania przez przedsiębiorstwo systemu zarządzania jakością audytu próbnego w formie określonej ilości audytów cząstkowych — potwierdzającego gotowość systemu do audytu certyfikacyjnego. Wyniki audytów cząstkowych pozwalają na odpowiednie ukierunkowanie tematyki szkoleń i warsztatów doskonalących na obszary wymagające poprawy.

— Wymaga to większego zaangażowania ze strony Kemy, ale jednocześnie gwarantuje, że system będzie idealnie dopasowany do organizacji. To z kolei zdecydowanie ułatwia harmonizowanie procesu wdrażania systemu. Metoda ta daje organizacji bezpieczeństwo uzyskania certyfikatu. Metoda guided certification zapewnia operatywne korygowanie wszelkich niedociągnięć w trakcie wdrażania systemu, powoduje obniżenie globalnych kosztów opracowania, wdrożenia i certyfikacji systemu. Szacujemy, że dzięki tej metodzie zostanie znacznie obniżony czas uzyskiwania certyfikatu jakości — uważa prezes Kema Quality.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Surmacz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Kema wciąż zmienia swój wizerunek