KGHM jedzie na przeszpiegi do Chile

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 2009-03-26 10:01

Mirosław Krutin, szef miedziowej firmy, jedzie do Chile na "najważniejszą imprezę ludzi ze świata miedzi". Będzie tam szukać celów do przejęć.

Od poniedziałku specjalna czteroosobowa delegacja KGHM-u będzie mieć w sporo pracy. I to w Chile. Rusza bowiem doroczna konferencja CESCO.

- To najważniejsza impreza ludzi ze świata miedzi. Jest m.in. okazją do renegocjacji kontraktów - mówi Jarosław Romanowski, dyrektor ds. handlu i zabezpieczeń w KGHM.

Mimo że z CESCO miedziowa firma zawsze "przywozi" kilka ciekawych kontraktów, jej główny cel będzie tym razem inny - chodzi o rozpoznanie rynku pod kątem przejęć. W przedstawionej niedawno strategii zarząd zapowiedział bowiem, że jest zainteresowany zakupem zagranicznego złoża miedzi. Krótką listę maksymalnie sześciu wytypowanych podmiotów powinien mieć gotową po drugim kwartale.

- Konferencja w Chile będzie świetną okazją do rozmów o ewentualnych przejęciach. Będzie je prowadził prezes Mirosław Krutin - podkreśla Jarosław Romanowski.

Szefa KGHM-u najwyraźniej nie zniechęcają do inwestycji ostatnie wypowiedzi ministra skarbu Aleksandra Grada, który zapowiedział, że skarb liczy na wypłatę dywidendy z zysku KGHM-u za 2008 r., który wyniósł 2,9 mld zł. Tymczasem oficjalne i podtrzymywane stanowisko zarządu mówi o pozostawieniu całego zysku w spółce, właśnie ze względu na planowane potężne inwestycje. W tym roku mają mieć wartość 900 mln zł.

- Program inwestycyjny jest realizowany niezależnie od tego, jaka może być decyzja w sprawie dywidendy. W tej chwili i tak większy wpływ na ten program ma cena miedzi czy kurs dolara - próbuje bagatelizować Mirosław Krutin.

Decyzja w sprawie wypłaty z zysku zapadnie na walnym zgromadzeniu, które odbędzie się najprawdopodobniej w czerwcu.

- W maju odbędzie się spotkanie ze skarbem państwa, na którym omówimy kwestię dywidendy - zapowiada Mirosław Krutin.

Jednocześnie KGHM, który jest jednym z najbardziej energochłonnych zakładów przemysłowych w Polsce, finalizuje rozmowy w sprawie zakupu energii elektrycznej na część drugiego kwartału. Idzie nieźle.

- Widać, że ceny spadają. Spodziewam się, że będą o kilkanaście procent niższe od tych, które uzyskaliśmy w pierwszym kwartale - przewiduje Mirosław Krutin.

Wcześniej jednak energia mocno zdrożała. W bieżącym kwartale KGHM płaci za nią o 70 proc. więcej niże przed rokiem.

W czwartek po otwarciu kurs KGHM, który w ostatnich miesiącach jest liderem blue chipów  z GPW, nie zmienia się.