Kto da zmianę KGHM?

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2009-03-26 07:39

Miedziowy koncern był "lokomotywą" GPW od początku roku, ciągnąc w górę WIG20. Jego akcje zdrożały o 78 proc.

Od początku 2009 r. na walorach KGHM można było nieźle zarobić. Osiągniętym wzrostem deklasuje resztę stawki. Na kolejnych miejscach znajdują się Lotos i  Bioton, których kursy zyskały "tylko" 17 i 10 proc. KGHM w ubiegłym roku był jedną z najbardziej przecenionych spółek w WIG20. W tym wykonał zwrot.

— Już w listopadzie ubiegłego roku zwracaliśmy uwagę, że KGHM jest bardzo mocno niedowartościowany i zasługuje na odbicie. Wówczas wartość biznesu miedziowego była wyceniana praktycznie na zero, co było paradoksem. Teraz jest to najlepiej zachowujący się blue chip, któremu w odbiciu pomogło kilka czynników. Zagranica przestała grać na krótko akcjami KGHM. To jedna z niewielu spółek, które zyskują na słabym złotym — wylicza Michał Marczak, dyrektor zarządzający DI  BRE Banku. 

Jego zdaniem, pomogło też techniczne odbicie, jakie od kilku tygodni obserwujemy na rynku.

— Swoje mogły zrobić również spekulacje, że spodziewany wzrost inflacji spowoduje wzrost cen surowców — dodaje specjalista z DI BRE Banku.

Każda passa ma swój koniec. Trudno się spodziewać, że KGHM w kolejnych trzech miesiącach wzrośnie jeszcze o kilkadziesiąt procent.

Kto przejmie prowadzenie po liderze I kwartału? Która ze spółek z WIG20 ma największe szanse na odbicie? Odpowiedzi analityków znajdziecie w czwartkowym Pulsie Biznesu.