Prezes KGHM obiecuje złote góry pracownikom i skarbowi państwa. Co z pozostałymi udziałowcami spółki?
Spadek kursu o 4 proc. to recenzja wtorkowego wywiadu „Trybuny” z Wiktorem Błądkiem, nowym prezesem KHGM. Następca Stanisława Speczika zadeklarował w nim: „Będę chronił — wraz załogą — Polską Miedź, bo jest ona złotą kurą dla państwa”. Dodał, że „(...) zysk nie jest dla nas dzisiaj celem samym w sobie. Musimy wypracować środki na finansowanie inwestycji”. Gracze dowiedzieli się też, że „W tak bogatej firmie jak Polska Miedź wystarczy pieniędzy, by zaspokoić potrzeby załogi wynikające z układu zbiorowego pracy”. Skoro w spółce jest tak dobrze, to powinna wypłacić dywidendę — komentują giełdowi inwestorzy i analitycy. Skarb państwa kontroluje z PKO BP 49,7 proc. kapitału spółki. Reszta należy do szerokiej grupy giełdowych udziałowców.
Paniki nie było
Kurs KGHM wczoraj spadał, ale paniki nie było. Rynek spodziewał się podobnych deklaracji.
— Inaczej się wypowiada w wywiadzie dla „Wall Street Journal”, a inaczej dla „Trybuny”. Nie ma sensu wyciągać z tego daleko idących wniosków — kwituje słowa prezesa zarządzający jednego z funduszy, który posiada akcje KGHM.
Inwestorzy od dawna oczekują, że kolejne zarządy spółki zadbają o większy nacisk na kreowanie wartości dla akcjonariuszy.
— W prywatyzacji firm państwowych nie wykorzystano w dostatecznym stopniu rynku giełdowego. Za to dominowały inne układy, przez co obecnie prywatyzacja nabrała negatywnych konotacji. Gdyby wcześniej przez giełdę sprzedano znacznie większy pakiet akcji, te spółki nie miałyby łatki politycznych — mówi Wojciech Szymon Kowalski, analityk giełdowy.
— KGHM ma duże szanse wzrostu zysku w tym roku powyżej naszych prognoz. Mimo to utrzymujemy dla spółki rekomendacje „neutralnie”. To w pewnym sensie efekt ryzyka, że głównymi beneficjantami poprawy wyników będą pracownicy firmy, a nie akcjonariusze — mówi Tomasz Bardziłowski, szef działu analiz DM BZ WBK.
Koniunktura na lata
Zdaniem analityków, ryzyko polityczne jest uwzględnione w cenie akcji KGHM. Inwestorzy powinni więc nadal korzystać z dobrej koniunktury dla firmy na rynku światowym. Przez rok wartość akcji KGHM wzrosła trzykrotnie.
— Inwestorzy w przypadku KGHM dawno zaakceptowali ryzyko polityczne. Ale powinni dążyć do tego, by KGHM wreszcie ustalił jasną politykę dywidendową — dodaje Wojciech Szymon Kowalski.
— Mimo zdominowania zarządu przez przedstawicieli związków, myślę że jest za wcześnie, by zmniejszać udziały w KGHM. Przynajmniej przez najbliższe trzy lata ceny miedzi powinny pozostać powyżej kosztów produkcji. Ten okres spółka powinna wykorzystać na trwałą obniżkę kosztów. Wypowiedzi prezesa dotyczące prywatyzacji nie zrobiły większego wrażenia na inwestorach. Wczoraj kurs spadał głównie dlatego, że zniżkowała cena miedzi — uważa Tomasz Bardziłowski.