Wczoraj KGHM znów był czerwoną latarnią indeksu WIG20 — kurs spadł o 8 proc. do poziomu najniższego od 10 miesięcy. Giełdowa rzeczywistość już wyprzedziła szacunki analityków DI Investors, którzy w raporcie wydanym w środę (już po decyzji WZA o dywidendzie) zalecali sprzedaż akcji z ceną docelową 136 zł — to 6 zł… więcej od ceny rynkowej. Zdaniem Piotra Nawrockiego i Krzysztofa Kubiszewskiego, autorów raportu, nakłady inwestycyjne w latach 2013-15 w wysokości 11,3 mld zł ograniczą zdolność koncernu do wypłaty sowitej dywidendy. Eksperci zakładają, że w ciągu dwóch najbliższych lat premia wyniesie odpowiednio 7,2 i 7,1 zł na akcję — stopa dywidendy wynosi więc nieco ponad 5 proc. Analitycy DI Investors obawiają się również, że w najbliższych miesiącach cena miedzi znajdzie się pod spadkową presją.
— Krótkotrwałe czynniki, takie jak wypadek w kopalni Gransberg, nie zmieniają długoterminowychperspektyw dla cen metalu — przekonują eksperci. Specjaliści przypominają również, że rynkowa cena srebra znajduje się o 32 proc. poniżej założeń budżetowych spółki. Analitycy DI Investors spodziewają się gorszych w porównaniu z konsensusem rynkowym wyników KGHM. Biuro prognozuje, że ten rok zamknie się 3 mld zł zysku netto — to o 11 proc. mniej, niż oczekuje rynek. Przy okazji wydania oficjalnej rekomendacji eksperci przygotowali także dwa dodatkowe scenariusze dla KGHM. Optymistyczny, który zakłada m.in. cenę miedzi na poziomie 7600 USD za tonę, daje wycenę na poziomie 169 zł. Jeśli cena metalu obniży się do 6500 USD, teoretyczna wycena spada do 82 zł.