GiełdaWIG20 ustanowił rekord wszech czasów dzięki akcjom Polskiej Miedzi. TP, Orlen i banki zostały w tyle
Po trzech miesiącach wahań WIG20 ustanowił wreszcie rekord wszech czasów. Od wczoraj wynosi on 3910 pkt i jest o 10 pkt lepszy od wyniku z 6 lipca. Na szczyt indeks wyciągnął KGHM. Akcje miedziowego kombinatu są droższe aż o 14 proc. niż przed trzema miesiącami. To pomogło przełamać słabość TP, Orlenu i największych banków, tańszych jeszcze niż 6 lipca.
Do południa nic nie wskazywało, że indeks blue chipów wzniesie się na nowy szczyt. Później popyt śmielej ruszył do walki. Rzutem na taśmę indeks wzrósł o 2 proc. i wyskoczył ponad 3900 pkt. Stary rekord z 6 lipca wynosił 3899,59 pkt. Największa zasługa w tym KGHM, który tylko wczoraj zyskał 6,2 proc. Jednak nie byłoby rekordu, gdyby nie efektowne, 3-procentowe wybicie indeksu we wtorek. Wśród kupujących jedni widzieli zagranicznych inwestorów, inni krajowe fundusze, a jeszcze inni robotę arbitrażystów.
Tak czy inaczej — rekord padłby wcześniej, gdyby lokomotywy indeksu WIG20 zachowywały się lepiej. Kiedy indeks bił ostatni rekord TP kosztowała ponad 24 zł. Teraz akcje telekomu są kilkanaście procent tańsze. Na minusie w stosunku do wyceny z 6 lipca pozostają także największe krajowe banki — PKO BP oraz Pekao. Podobnie jest z Bankiem BPH oraz BZ WBK. Każdy z nich jest kilka procent tańszy niż 6 lipca, a w sumie mają 37-procentowy udział w portfelu WIG20. W grupie tuzów, których akcje są tańsze niż 6 lipca, znajduje się Orlen i Lotos. Szczególnie spory dystans w wycenie dzieli papiery gdańskiej rafinerii (około 14 proc.).
Na tle przecenionych blue chipów oprócz KGHM wyróżniają się GTC oraz BRE Bank. Wycena każdej z tych spółek jest wyraźnie wyższa niż w momencie bicia rekordu przez WIG20, a w sumie udział tej trójki w indeksie stanowi blisko 19 proc. W tej sytuacji wystarczy, że odbiją kursy przecenionych banków oraz TP i Orlenu, a padną kolejne rekordy indeksu blue chipów. Szansa jest, bo przed nami sezon wyników kwartalnych. Banki przyzwyczaiły nas do dobrych rezultatów. TP musi się wykazać, bo ostatnio pojawiło się kilka rekomendacji zalecających redukcję akcji tej spółki.
SONDA
Analitycy: WIG20 ma szansę dotrzeć do 4000 pkt
Pokonanie 4 tys. punktów przez WIG20 to może być kwestia dni, najwyżej tygodni — twierdzą analitycy.
Rafał Salwa
niezależny analityk
Przekroczenie przez WIG20 poziomu 4 tys. punktów jest możliwe, i to już w perspektywie 2-3 tygodni. Wzrostom będzie sprzyjać publikacja wyników z III kwartału, które powinny być dobre. Wzmacniający się złoty może sugerować, że do Polski płynie kapitał zagraniczny. To też może pomóc. Lokomotywami zwyżek mogą okazać się banki, które znowu powinny błysnąć wynikami kwartalnymi. Uwagę inwestorów powinny przyciągać także spółki paliwowe. Tu rynek pewnie zelektryzuje ewentualna fuzja Orlenu z Lotosem.
Piotr Kuczyński
analityk Xelion Doradcy Finansowi
Pokonanie poziomu 4 tys. punktów jest jak najbardziej możliwe, choć trudno wskazać, czy jest to kwestia dni, czy też tygodni. Indeks blue chipów powinien ciągnąć sektor bankowy, spółki surowcowe oraz Agora. Sprzymierzeńcem naszej giełdy są zagraniczne parkiety, na których nie widać zagrożenia dużymi spadkami.
Marcin Kiepas
analityk X-TB
Nastroje na naszej giełdzie są dobre. To jednak nie oznacza, że czekają nas silne wzrosty. Na najbliższe tygodnie raczej obstawiałbym trend horyzontalny lub najwyżej powolną zwyżkę, przerywaną ruchami korekcyjnymi. Dlatego sceptycznie podchodzę do zaatakowania w najbliższym czasie poziomu 4 tys. punktów. Sądzę, że pokonanie najwcześniej będzie możliwe pod koniec roku.
Mirosław Saj
analityk DM BISE
Nasza giełda robi się nieobliczalna. Dlatego każdy scenariusz dalszych wydarzeń jest możliwy, włącznie z nagłymi spadkami. Ale równie możliwy jest powrót do euforii, z jaką mamy teraz do czynienia na rynkach azjatyckich, którym pomaga przepływ pieniędzy z USA na parkiety rynków wschodzących. Na warszawskiej giełdzie bez dopływu świeżego kapitału trudno wyobrazić sobie atakowanie kolejnych szczytów.