KGHM wspiera wzrost WIG20

Waldemar Borowski
opublikowano: 2009-02-13 11:18

Na GPW obserwujemy dzisiaj poprawę nastrojów. Lepszemu zachowaniu WIG20 pomagają przyzwoite wzrosty na najważniejszych europejskich parkietach, które wzorem azjatyckich odebrały pozytywnie rajd byków w końcowej fazie czwartkowych notowań w Nowym Jorku.

Początkowo wykres naszego najważniejszego indeksu przypominał wariograf, gwałtowne skoki odbywały się jednak w większości powyżej wczorajszego zamknięcia. Takiej sytuacji sprzyjały bardzo niskie obroty na wielu najcięższych spółkach.

Do nielicznych firm, które od początku wzbudziły zainteresowanie kupujących, należy KGHM. Już po godzinie handlu wolumen wyniósł blisko 1 mln akcji. Lubińska spółka korzysta na zastopowaniu korekty – po wcześniejszym zwyżce na chińskiej giełdzie o 18 proc. - na miedzi. Cena tego surowca wzrosła na giełdzie w Szanghaju. Inwestorzy dostrzegają pozytywne skutki zaaplikowanych bodźców stymulacyjnych chińskiej gospodarce przez rząd tego kraju, które w znacznej mierze koncentrują się na zaktywizowaniu budownictwa, co przekłada się na powrót zainteresowania tym metalem.

Solidny wzrost notuje GTC, po otrzymaniu od analityków japońskiej Nomury rekomendacji „kupuj”. Najwyższe zwyżki z grona blue chipów są jednak udziałem Cersanitu. Dobrze radzą sobie też największe banki: Pekao i PKO BP.

Wśród mniejszych spółek pozytywnie wyróżnia się Ambra, która przed sesją podała raport kwartalny. Producent i dystrybutor win zarobił netto blisko 23 mln zł, co stanowi prawie 40 proc. kapitalizacji tej firmy.

Najważniejsze indeksy na kontynencie niewiele przejęły się słabymi danym o dynamice PKB za IV kw. w największych gospodarkach Eurolandu. PKB Niemiec skurczyło się o 2,1 proc kdk, a Francji o 1,2 proc. Źródło zbliżone do minister finansów tego kraju, Christine Lagarde, poinformowało, że resort zakłada spadek PKB Francji na ten rok o 1-1,2 proc.

Mimo tak niewesołych danych główne indeksy kontynentu starają się odrobić część ostatnich strat. Zwiększyła się wiara w pozytywne zakończenie tygodnia na Wall Street. Dzisiaj do inwestorów  dotrze jedynie wskaźnik Uniwersytetu Michigan - o nastrojach amerykańskich konsumentów. Pozytywną reakcję może wywołać za oceanem informacja o zmniejszeniu się zadłużenia banków w Rezerwie Federalnej. Spadły też dzienne pożyczki od Fed - o 3 mld, do 64,6 mld USD - co sygnalizuje poprawę płynności finasowej banków i zmniejszone zapotrzebowanie na gotówkę. Głosowanie w kongresie nad programem stymulującym gospodarkę USA też powinno podreperować nadszarpniętą reputację indeksów na Wall Street.

Warszawscy inwestorzy starają się wkomponować w poprawę klimatu. Humory psuje im jednak kolejna przerwa techniczna w przekazywaniu pieniędzy do OFE ze strony ZUS.