Kia Sorento: Bardzo duza zmiana

opublikowano: 23-04-2015, 00:00

Duzy moze wiecej? Zazwyczaj. W motoryzacji rzadko jednak wygrywa z małym. Chyba ze w USA.

Sorento to największe auto koncernu Kia. Powstało z myslą o USA – rynku, który wszystko, co duże, uwielbia jak żaden inny. Na początku 2015 r. zadebiutowała kolejna (trzecia) generacja tego auta. Urosła. I to sporo.

Przód nowej Kia Sorento otrzymał wydłużone zachodzące na boki reflektory i bardziej wydatne lampy przeciwmgielne oraz większy i rozbudowany w pionie trójwymiarowy grill w znanym stylu „Tygrysiego Nosa”, zaprezentowany wcześniej w samochodzie koncepcyjnym Kia Cross GT 2013.

Sylwetka zachowuje typową dla Sorento długą maskę komory silnikowej i charakterystycznie szeroki tylny słupek „D”. Nadwozie ma 4780 mm (+95 mm w porównaniu z poprzedniczka) długości i 1890 mm szerokosci (+5 mm). Powiększony o 80 mm rozstaw osi pozwolił wygospodarować dodatkowa przestrzeń w kabinie.

Powiększyła się również przestrzen ładunkowa (+87 mm długosci) i po złozeniu trzeciego rzedu siędzeń ma 605 l (było 515), a po złożeniu dwóch rzędów powstaje płaska podłoga i objetość 1662 l. Przy komplecie pasążerów bagaznik miesci zaledwie 142 l.

W Sorento trzeciej generacji debiutuje kilka gadżetów elektronicznych. Ciekawostką jest opcjonalny (4000 zł) czterokamerowy system podgladu otoczenia „z lotu ptaka”, który znacznie ułatwia parkowanie. Jest jednak dostepny tylko w topowej wersji wyposażenia XL (ceny od 172 900 zł). Do wyboru są dwa silniki. Oba diesle. Słabszy (który proponujemy) to jednostka dwulitrowa. Mocniejszy ma 2,2 l pojemności i 200 KM i moźe być z manualna lub automatyczna skrzynią biegów. Nasza propozycja jest dostępna tylko z automatem. Ale ten pasuje do charakteru auta. Nie szalejemy z wyposążeniem.

Bogaty pakiet „L” uważamy za wystarczający. Jako alternatywę proponujemy auto nieco mniejsze, podobnie wyposązone, ale o lepszym tzw. odbiorze społecznym.

Jeśli to dla ciebie wartosc, przygotuj się na… no właśnie. Niższą cenę. Choć cennikowo Mitsubishi Outlander (bo o niego chodzi) jest drozszy od Sorento o ponad 8 tys. zł, to za sprawa promocji cenowa przewaga Sorento topnieje do 2 tys. zł. Outlander kosztuje bowiem 154 990 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / Kia Sorento: Bardzo duza zmiana