Kiedy inni płaczą, kupować czas zacząć?

Za późno na pesymizm w odniesieniu do walut gospodarek wschodzących, uważa David Bloom z banku HSBC.

Czas zacząć kupować waluty krajów rozwijających się — radzą specjaliści banku HSBC, który na rynkach wschodzących uzyskuje połowę swoich przychodów. Jak donosi agencja Bloomberg, zmianę strategii instytucja poleca hasłem „when others are crying, you should be buying”, czyli „kiedy inni płaczą, kupować czas zacząć”.

— To nie czas, by wieszczyć dalsze spadki. Niedźwiedziem trzeba było być rok temu. Jeżeli przegapiłeś ten moment, pociąg odjechał — powiedział w wywiadzie dla agencji Bloomberg David Bloom, szef strategii walutowej banku HSBC. To wciąż odosobniony pogląd wśród specjalistów najważniejszych instytucji finansowych. Ostrożność wobec walut rynków wschodzących zalecają m.in. Deutsche Bank oraz Goldman Sachs Group.

— Stopy procentowe, które są do zgarnięcia na rynkach wschodzących, zaczynają wyglądać ponętnie. Jak tylko zmienność osłabnie, inwestorów zacznie kusić strategia carry trade [kupno wysoko oprocentowanych walut za kredyty zaciągnięte w walutach nisko oprocentowanych — red.] — powiedział David Bloom.

Specjalista przewiduje, że południowoafrykański rand umocni się do końca roku wobec dolara o 7 proc., a turecka lira zyska 6 proc. Zmiana nastawienia eksperta HSBC jest tym bardziej godna odnotowania, że jeszcze w październiku wyrażał on zaniepokojenie nierównowagą bilansów na rachunku bieżącym wielu gospodarek wschodzących.

Jego ostrzeżenia poprzedziły falę największej przeceny walut, takich jak właśnie lira czy rand. Od początku roku rosyjski rubel, peso chilijskie i kolumbijskie, rand oraz węgierski forint straciły wobec dolara po około 5 proc., a waluta Argentyny przyniosła nawet 10-procentowe straty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu