Niemal wszystkie siły sprzymierzyły się przeciwko KGHM. Jego akcje pikują ostro w dół. W ciągu siedmiu dni stracił blisko 30 proc. Powód? Mocnej przecenie poddała się miedź. Notowaniom spółki nie pomagają też związkowcy i rekomendujący analitycy.
Podczas ostatnich sześciu notowań kurs KGHM spadł ponad 30 proc. To najgorszy wynik wśród blue chipów. W kilka sesji notowania spółki zleciały do poziomu nienotowanego od 2005 roku. Tym samym bardzo zbliżyły się do punktu wyjścia, czyli okresu sprzed rozpoczęcia ostatniej hossy. W połowie 2005 roku kurs KGHM ruszył w górę z około 33 zł. Wczoraj, po spadku sięgającym 10 proc. zbliżył się do 41,1 zł.
Głównym winowajcom mocnej przeceny jest załamanie cen na rynku miedzi. W ubiegłym tygodniu surowiec na giełdzie w Londynie potaniał o 11 proc., a kontrakty w Nowym Jorku spadły o 13 proc. Wszystkiemu winne były sugestie, że ratunkowy plan Paulsona dla systemu finansowego nie zapobiegnie recesji w USA, a to zahamuje globalny popyt. Ceny surowców spadały również w poniedziałek. Na londyńskiej LME kurs miedzi zjechał poniżej 5,7 tys. USD za tonę. To najtaniej od lutego 2007 roku.
Bilans ostatnich tygodni jest i tak znacznie bardziej korzystny dla miedzi niż dla KGHM. Tylko od początku września notowania kombinatu straciły prawie 47 proc. W tym czasie miedź stała się tańsza nieco ponad 23 proc. W samym ubiegłym tygodniu była to relacja 22,5 proc. do 11 proc.
Taniejąca w szybkim tempie miedź powoduje, że kombinatowi wyraźnie zmniejsza się opłacalność produkcji. W drugim kwartale całkowity koszt jednostkowy produkcji miedzi wyniósł 12,31 tys. zł (+11 proc. r/r). Przy kursie miedzi na poziomie 5,7 USD/t i obecnym poziomie notowań dolara (2,53 zł) KGHM jest w stanie uzyskać za tonę miedzi ponad 14,4 tys. zł. Jeśli jednak kurs miedzi spadłby do poziomu około 5 tys. USD, a koszt jej produkcji oscylował na podobnym poziomie co w drugim kwartale, to opłacalność byłaby znikoma (około 300 zł/t). Mirosław Krutin, prezes KGHM, jest optymistą. Twierdzi, że ceny miedzi w długim okresie powinny wahaś się między 5-7 tys USD/t.
Trwoga inwestorów o spadające marże KGHM byłaby mniejsza, gdyby spółka trzymała koszty w większych ryzach. Jeszcze w 2005 roku jednostkowy koszt produkcji miedzi wynosił 7,7 tys. zł. przy ówczesnym średnim kursie USD na 3,23 zł. Do tego ryzyko podnoszą związkowcy kombinatu, którzy żądają podwyżek płac, głowy prezesa i sprzeciwiają się racjonalizacji kosztów w ramach programu konsolidacji kopalni. Wczoraj właściciele akcji lubińskiej spółki dostali jeszcze jeden cios. Analitycy Merrill Lynch obniżyli rekomendację dla akcji KGHM do "poniżej rynku".