Partnerem sekcji jest TAURON

Kielce z dowodem inteligencji

Dzięki certyfikatowi ISO 37120 stolica Świętokrzyskiego może porównywać, ile jej jeszcze brakuje do światowej czołówki miast

Większość blogerów i ekspertów od urbanizacji na pytanie, ile jest w Polsce inteligentnych miast, odpowiada wymijająco. Jeśli posiłkować się międzynarodowymi wskaźnikami, można je policzyć na palcach jednej ręki. Poza Warszawą i Wrocławiem, które pod koniec ubiegłego roku znalazły się w pierwszej setce zestawienia IESE Cities in Motion Index 2017 (na pierwszym miejscu był Nowy Jork), uważanego za międzynarodowy ranking inteligentnych miast, próżno tam szukać innych polskich nazw.

Wyświetl galerię [1/2]

Kielce - wzgórze Kadzielnia w południowo-zachodniej części Kielc. Zbudowano tam miejski amfiteatr, gdzie odbywają się m.in. koncerty rockowych zespołów. Aż 60 proc. powierzchni miasta jest pod ochroną ze względu na walory przyrodnicze - to ewenement w skali całego kraju. Choć niektóre inne duże polskie miasta, tak jak Gdynia, mają wysoki stopień zalesienia, żadne inne nie ma tylu cennych przyrodniczo miejsc na swoim terenie Fot. Pixaby, jarmoluk, CC0

Postarali się

Patrząc jednak na otwartość na nowe technologie niektórych gmin, można się pokusić o rozszerzenie zestawienia polskich smart cities. Coraz odważniej o określenie „inteligentne” starają się coraz mniejsze miejscowości.

Jeśli się porównywać, to tylko z najlepszymi — uznali samorządowcy Kielc. I dopięli swego. To jedna z najmniejszych stolic wojewódzkich w Polsce, w dodatku region od lat jest kojarzony z dużym bezrobociem i biedą. Mimo to miasto otrzymało platynowy (najwyższy) certyfikat zgodności z normą ISO 37120, utożsamiany z ideą inteligentnych miast. Przyznała go organizacja non profit World Council on City Data (WCCD) z siedzibą w Toronto.

Ambitne cele

Dotychczas z polskich gmin starała się o niego tylko Gdynia i w 2017 r. otrzymała status „miasta aspirującego”. Oznacza to, że w przyszłości, jeśli spełni dodatkowe warunki stawiane przez WCCD (czyli będzie mogła się wykazać większą liczbą na bieżąco monitorowanych parametrów rozwoju), może dostać brązowy, srebrny, złoty lub platynowy certyfikat.

— Norma ISO 37120 i platynowy certyfikat, który uzyskaliśmy, nie świadczą o tym, że już dziś jesteśmy doskonali, tylko o tym, że stawiamy sobie ambitne cele. Idea certyfikatu jest mi bliska, ponieważ uważam, że to teoretyczne ramy funkcjonowania miasta są fundamentem budowania jego przyszłości. A dzięki ISO 37120 możemy zakomunikować światu, że w rzetelny sposób dążymy do tego, żeby być inteligentnym miastem na wielu płaszczyznach — mówi Wojciech Lubawski, prezydent Kielc.

Wyzwanie

Co daje ISO 37120? Otrzymują go miasta, które realizują ideę transparentności danych. Muszą się wykazać monitorowaniem konkretnych wskaźników, które pozwalają kontrolować jego rozwój. Jeśli uda się policzyć co najmniej 45 takich wskaźników, miasto może uzyskać certyfikat brązowy, jeśli dodatkowo kolejnych 29-45 — srebrny, złoty lub platynowy. Złoty certyfikat ma Amsterdam, platynowy np. Toronto, Haga, Porto. Wdrożenie normy pozwoli Kielcom porównywać się ze światową czołówką miast, m.in. pod względem jakości transportu, społecznych aspektów funkcjonowania czy ochrony środowiska.

— Nie da się ukryć, że było to dla nas wyzwanie. Tak naprawdę jest to efekt dziesięcioletniej pracy — mówi z dumą Wojciech Lubawski. Za certyfikację miasto zapłaciło około 7 tys. USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Kielce z dowodem inteligencji