Kiepski kwartał skończył się źle

Marek Druś
opublikowano: 2002-10-01 00:00

Światowe giełdy zaczęły nowy tydzień przeceną. Przypieczętowała ona fatalny bilans trzeciego kwartału na rynkach kapitałowych. Giełda londyńska oraz NYSE zanotowały równie słabe wyniki w ostatnim kwartale 1987 roku, pamiętnym z październikowego krachu. Na giełdzie we Frankfurcie nie było tak słabych trzech miesięcy od końca lat 50. W poniedziałek DAX zjechał do poziomu z przełomu 1996-1997 r.

Fatalne nastroje na giełdach to w znacznym stopniu skutek niepewności co do skutków ewentualnego ataku USA i jego aliantów na Irak. Pesymizm inwestorów pogłębiają dodatkowo niedobre wiadomości dotyczące wyników spółek.

W poniedziałek na europejskich giełdach znów doszło do przeceny papierów spółek branży ubezpieczeniowej. Największy francuski reasekurator, Scor, zapowiedział emisję akcji o wartości 400 mln EUR, co wywołało spadek jego kursu o kilkadziesiąt procent.

Na giełdzie we Frankfurcie przecenę wywoła redukcja prognozy przyszłorocznego wzrostu gospodarczego Niemiec. Wyraźnie spadła cena papierów Commerzbanku, który zapowiedział zwiększenie rezerw na pokrycie strat z tytułu złych długów.

W Londynie rekordowo spadła cena papierów MyTravel, trzeciego biura podróży w Europie. Spółka zapowiedziała znaczny spadek tegorocznego zysku w związku ze zmianą metody księgowania. Kilkanaście procent straciły akcje Ericssona, który zapowiedział pogorszenie wyników trzeciego kwartału.

Sesje w USA również zdominowała podaż, choć pod koniec notowań rynki próbowały odrabiać straty. Wyprzedaż wywołały zarówno złe wiadomości dotyczące wyników największych spółek, jak i pierwszy od ośmiu miesięcy spadek wskaźnika aktywności przemysłu w regionie Chicago. Nadal bardzo negatywny wpływ na zachowania giełdowych graczy mają obawy o skutki ewentualnego ataku USA na Irak.

Fatalne nastroje amerykańskich inwestorów to w znacznym stopniu skutek wiadomości o obniżeniu prognozy zysków General Electric przez Merrill Lynch. Rozczarowała ich również informacja o oczekiwanym pogorszeniu wyniku wrześniowej sprzedaży Wal-Mart, największej sieci handlowej USA.

Na Nasdaq do pozbywania się papierów skłaniały inwestorów wiadomości potwierdzające dalsze utrzymywanie się słabej koniunktury na rynku komputerowym. Craig Barrett, prezes Intela mówił o tym podczas weekendu. Według cytowanych w prasie analityków, Dell i IBM będą musiały liczyć się ze spadkiem popytu na PC w drugiej tego połowie roku.