Kilkunastu chce rządzić KSC

MICH
opublikowano: 16-07-2012, 00:00

W tym tygodniu rada nadzorcza zdecyduje którzy kandydaci na szefa cukrowego giganta zetrą się w drugiej turze.

W sobotę do drzwi Krajowej Spółki Cukrowej (KSC), ostatniego państwowego koncernu cukrowego, zapukali kandydaci na prezesa. Było ich, według nieoficjalnych informacji, 16, ale do rozmów dopuszczono 12. Nie udało nam się ustalić, czy stawili się wszyscy. Zaproszeni mieli przedstawić wizję rozwoju spółki i przepytywano ich z zasad funkcjonowania rynku cukru oraz krajowego prawodawstwa dotyczącego spółek skarbu państwa. Na razie żadnych rozstrzygnięć nie będzie. Rada nadzorcza KSC ma się zebrać w tym tygodniu, aby zdecydować o terminie drugiej tury rozmów i wybrać osoby do niej zakwalifikowane.

Według rynkowych spekulacji o posadę starają się m.in. dwaj byli szefowie Agencji Rynku Rolnego — Władysław Łukasik i Roman Wenerski, Wojciech Pomajda, były szef Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i poseł SLD dwóch poprzednich kadencji, oraz Marek Zaczek, do niedawna zarządzający Centralą Farmaceutyczną Cefarm, a wcześniej pracujący w cukrowniach Pruszcz i Leśmierz. Ochotę na przedłużenie szefowania KSC ma mieć Marek Dereziński, obecnie pełniący obowiązki prezesa spółki po tym, jak w kwietniu rada nadzorcza odwołała z tej funkcji Marcina Kulickiego. Miesiąc później całkowicie zmienił się też skład samej rady.

Zmiany w KSC, według nieoficjalnych informacji płynących z resortu skarbu, były podyktowane gorącą atmosferą, jaka wytworzyła się wokół procesu prywatyzacji, który w końcu przerwano. Spółką z 283 mln zł zysku netto przy 1,8 mld zł przychodów zaczęli interesować się przedsiębiorcy nieuprawnieni do otrzymania akcji cukrowego giganta, które pierwotnie miały trafić w dwóch transzach do pracowników i plantatorów.

Związkowcy protestowali i alarmowali, że duże zapisy na akcje złożyło kilkadziesiąt osób działających prawdopodobnie w imieniu dużego podmiotu z branży spożywczej, co miało doprowadzić do znacznej redukcji zapisów. Do pożyczania plantatorom i pracownikom pieniędzy na zakup akcji przyznał się Maspex Wadowice. Resort skarbu pracuje nad nowym scenariuszem prywatyzacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MICH

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu