Kino w zagłówku

Jan Kaliński
opublikowano: 26-01-2007, 00:00

Radio w samochodzie to standard. A może tak jeszcze komputer i telewizor? Czemu nie? Choćby we wstecznym lusterku.

Już Adolf Hitler wiedział, że samochód może służyć nie tylko do jeżdżenia. Jego Hitlerwagen Horchu 951A wyposażony był we wszystkie możliwe udogodnienia. Na przykład prawy przedni błotnik można było unieść — pod nim znajdowała się umywalka.

Po co więc wysiadać z samochodu, jeżeli można w nim mieć wszystko? Wygodny fotel jest, święty spokój — też. Brakuje telewizora czy komputera? Już nie. Skończył się wiek urządzeń analogowych. Nastał czas cyfry. Także w samochodzie. Odtwarzacz kasetowy wywołuje tylko uśmiech, nawet radio z odtwarzaczem CD i MP3 to przeżytek.

Dziś w samochodach praktycznie nie ma żadnych ograniczeń instalacyjnych. Do warsztatów ustawiają się kolejki. Także w Polsce.

No to w drogę

Oto jak może wyglądać przejażdżka samochodem z najnowszymi zdobyczami techniki.

Kierowca wsiada do samochodu. Włącza radio z odtwarzaczem dźwięku i obrazu. Na 7-calowym ekranie może odtworzyć dowolny film. Albo, dzięki tunerowi TV, obejrzeć program telewizyjny. Tym razem wybiera system nawigacji satelitarnej, by zaplanować najkrótszą drogę. Jego współpasażerka opuszcza osłonę przeciwsłoneczną. Razi ją światło? Chce przejrzeć się w lusterku? Nie. Chce obejrzeć film. W obu osłonach są wbudowane ekrany z tunerem TV i wejściem wideo.

Spójrzmy jeszcze w lusterko wsteczne. Niby pokazuje co za tylnym oknem, ale… ono też ma wtopiony 7-calowy ekran! Wystarczy jeden guzik! Pasażerowie na tylnych siedzeniach nie mogą narzekać. Podwieszony pod sufitem pojazdu ekran multimedialny, o przekątnej do 15 cali, i dwa monitory zamontowane w zagłówkach przednich foteli zapewnią rozrywkę nawet na długą podróż.

Kierowca może wreszcie włączyć silnik. Tylko czym? Zamiast stacyjki — port USB. Role kluczyka przejął pendrive: nie tylko uruchamia samochód, ale także przenosi dane na komputer pokładowy. Właściwie carputer — odpowiednik domowego peceta w samochodzie. Ma wbudowany tuner TV, odtwarzacz DVD, MP3, nawigację satelitarną. Karta GPRS/UMTS/EDGE/WLAN umożliwia bezprzewodowe korzystanie z internetu. Poczta e-mail, Gadu-Gadu, Skype zamieniają samochód w mobilne biuro. Jego parametry nie odstają od możliwości notebooków — ma np. 80-GBitowy dysk. Cały komputer zintegrowany jest w monitorze i waży tylko trochę ponad kilogram. Da się wszędzie zabrać...

Nie tylko zabawa

Do wszystkich urządzeń można podłączyć m.in. kamery. A gdzie je zainstalować? W zderzakach, szybach, reflektorach. Parkowanie dzięki nim staje się dziecinnie proste. Kamery wraz z komputerem pokładowym mogą też stworzyć niezawodny system antywłamaniowy, który rejestruje wszystko, co dzieje się w samochodzie. W przyszłości samochody będą wyposażane w czarne skrzynki z kilkoma żyroskopami, pamięcią flah i kamerą wideo.

— W razie kolizji będziemy mieli zapis wideo zdarzenia i przez port USB dostęp do zapisu działania żyroskopów — z wykresami pokazującymi siły działające na pojazd w trzech płaszczyznach — mówi Robert Paderecki, właściciel Car Multimedia Systems..

Taka ilość multimediów nie musi psuć eleganckiego wystroju auta. Wszystkie urządzenia mogą być dyskretnie schowane. Monitory w kolorze tapicerki nie będą się rzucać w oczy, ale ma to wpływ na cenę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jan Kaliński

Polecane