Klank: Kompania Węglowa będzie mieć nową strategię

opublikowano: 2004-08-17 07:54

Maksymilian Klank, prezes skupiającej 21 kopalni Kompanii Węglowej (KW), zapowiada nową strategię. Strategię, a to warto dodać, największego obecnie producenta węgla w Europie. Dokument ma być gotowy do końca września, ale już teraz wiadomo, że doskonała koniunktura na rynku węgla koksowego skłania KW do inwestowania w jego pokłady oraz zwiększenie wydobycia. Obecnie udział tego surowca stanowi 10 proc. produkcji, bo reszta to węgiel energetyczny.

— W ciągu 1,5 roku zamierzamy tak zdywersyfikować wydobycie, by połowę stanowił węgiel koksowy. Kończymy analizy możliwości uzyskania tego surowca w kopalniach Szczygłowice, Marcel i Knurów — mówi Maksymilian Klank.

Manewr ten ma ustabilizować finanse koncernu, który w razie spadku popytu na węgiel energetyczny chce zarabiać na koksowym.

Zarząd KW planuje solidniejsze zaangażowanie w przedsięwzięcia ekologiczne: zagospodarowanie odpadów, rekultywację hałd i wykorzystanie metanu uwalnianego z pokładów węgla.

— Liczmy na współpracę z gminami górniczymi. Przykładowo Marklowice mają projekt aquaparku na terenach kopalni Marcel, z wykorzystaniem metanu do produkcji energii — twierdzi prezes KW.

Koncern będzie zarabiał także na sprzedaży kruszyw wykorzystywanych przy budowie autostrad.

Dwójka na początek

KW bierze się za budowę grupy kapitałowej, w której skład mogą wejść producenci maszyn i urządzeń górniczych. Zarząd złożył w resorcie gospodarki wniosek o dokapitalizowanie akcjami dwóch spółek z tzw. zaplecza górniczego: Zakładów Naprawczych Remag oraz Centralnego Ośrodka Informatyki Górniczej.

— Jesteśmy zainteresowani firmami, które od dawna związane są z naszymi kopalniami. Powiązanie kapitałowe może poprawić ich i naszą rentowność — mówi szef koncernu.

Nie ujawnia, kto następny znajdzie się w kręgu zainteresowania.

Zakłady Naprawcze Remag w Katowicach produkują kombajny chodnikowe i obudowy. Prowadzą także remonty górnicze. Obecnie są w rękach wojewody śląskiego, ale po komercjalizacji trafią pod skrzydła resortu skarbu. Centralny Ośrodek Informatyki Górniczej (COIG) w Katowicach już jest spółką skarbu państwa. Specjalizuje się w oprogramowaniu, usługach internetowych i telekomunikacyjnych. Zatrudnia kilkaset osób. Około 85 proc. przychodów daje mu górnictwo.

— Przejęcie firm świadczących usługi na rzecz koncernu zapewni im rynek zbytu, a nam pozwoli na obniżkę kosztów. Ponadto każda inna forma dokapitalizowania KW może być dla budżetu kosztowna — wyjaśnia prezes Klank.

Porządki w aktywach

Równocześnie Kompania wystawia część swoich aktywów na sprzedaż. 13 sierpnia złożyła oferty Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW) i Południowemu Koncernowi Energetycznemu (PKE).

— PKE proponujemy odkupienie od nas udziałów w Zakładzie Górniczo-Energetycznym (ZGE) Janina i ZGE Sobieski — ujawnia Maksymilian Klank.

Janina to utworzona wiosną spółka PKE i KW. Kompania przekazała do niej kopalnię, uzyskując 70 proc. udziałów, a PKE — kapitał i dzięki temu ma decydujący głos na walnym. Kompania liczy na 101 mln zł za Janinę. Z kolei za 35 proc. działającego od 1999 r. ZGE Sobieski (wydobycie węgla 2,8 mln ton rocznie) KW chce około 98 mln zł.

Kompania liczy, że JSW nabędzie od niej uzyskane w wyniku konwersji wierzytelności udziały w Koksowni Przyjaźń (wartość 48 mln zł), Zakładach Koksowniczych Wałbrzych (5,4 mln zł) i Koksowni Zabrze (87 mln zł).

W najbliższych dniach KW zakończy inkorporowanie majątku pięciu spółek węglowych, których kopalnie przejęła w lutym 2003 r. Spółka zatrudnia 76 tys. osób. W pierwszym półroczu wypracowała 107,6 mln zł zysku netto.

Okiem eksperta

Druga noga jest potrzebna

Według światowych prognoz, koniunktura na węgiel koksowy utrzyma się jeszcze dwa lata. Wynika ona z ogromnego zapotrzebowania przemysłu stalowego. Plany jego wydobycia to bardzo dobry pomysł. W ten sposób spółka zbuduje drugą nogę i może ustabilizować swoją pozycję. Krytycznie natomiast oceniam pomysł tworzenia grupy kapitałowej i powiązania z KW fabryk tzw. zaplecza. Śląski koncern to ogromna firma o bardzo skomplikowanej strukturze organizacyjnej, która nie powinna angażować się w kolejne przedsięwzięcia. Chyba że skarb państwa nie ma środków na jej dokapitalizowanie.

Janusz Olszowski

prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej