Jest to podstawą do obliczenia „janosikowego”, czyli daniny, którą płacą bogate samorządy na rzecz biedniejszych. Wyróżnia się, jak zwykle, Kleszczów. Na terenie gminy znajduje się kopalnia węgla brunatnego i elektrownia Bełchatów, które zniszczyły lokalny krajobraz i rolnictwo. To jednak dzięki obecności tak dochodowego biznesu i dużego pracodawcy w gminie ma ona dochody z podatków per capita na poziomie 32 tys. zł i jest najbogatsza w Polsce (nazywana jest „polskim Dubajem”). Przepaść między Kleszczowem a innymi gminami pod tym względemjest ogromna. Kolejna gmina na liście resortu to Rząśnia — z dochodem z podatków per capita 8,4 tys. Najbiedniejszą gminą jest natomiast Potok Górny w woj. lubelskim, gdzie gminną kasę zasiliło tylko 406,76 zł. Średnia dla kraju to około 1,7 tys. zł.
31 910 zł Tyle podatków w przeliczeniu na mieszkańca trafi w 2019 r. do budżetu małej gminy wiejskiej Kleszczów.