Klienci banków nie chcą brać kredytów

opublikowano: 26-08-2022, 16:40
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

W pierwszych siedmiu miesiącach tego roku rosły tylko kredyty ratalne. Niemal cały rynek kredytów detalicznych przechodzi do defensywy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie kwoty kredytów ratalnych są najpopularniejsze wśród klientów banków i SKOKów
  • jakie są perspektywy dla rynku kredytów gotówkowych w tym roku

Ubiegły miesiąc przyniósł dalsze ochłodzenie w bankach i SKOK-ach - w ujęciu wartościowym zanotowały spadki sprzedaży we wszystkich produktach kredytowych dla klientów indywidualnych. Najbardziej były one widoczne w kredytach mieszkaniowych (o prawie 63 proc. r/r) i w limitach na kartach kredytowych (o 15 proc.).

- Dla kredytów mieszkaniowych lipiec był katastrofalny. Tak złego wyniku w ujęciu liczbowym nie było od ponad 12 lat, czyli od stycznia 2010 r., bowiem w lipcu banki udzieliły tylko 9 tys. kredytów. W ujęciu wartościowym było to 2,967 mld zł - najmniej od ponad siedmiu lat, czyli od lutego 2015 r. - mówi Waldemar Rogowski, główny analityk BIK.

Po siedmiu miesiącach tego roku sytuacja też nie wygląda najlepiej, bo jedynym produktem kredytowym, który odnotował wzrosty - zarówno w ujęciu liczbowym, jak i wartościowym - są kredyty ratalne (odpowiednio o 25 proc. i 3 proc.). Najwyższe dynamiki dotyczą zobowiązań do 1 tys. zł. (68 proc. ilościowo i 94 proc. wartościowo).

- To w dużej części pozytywny efekt nabycia portfela pożyczek BNPL (buy now, pay later - red.) przez jeden z banków. A segment BNPL bardzo dynamicznie rośnie. Co ciekawe, ujemną dynamikę odnotowały jedynie kredyty ratalne wysokokwotowe z przedziału powyżej 10 tys. zł (-8,6 proc. oraz -9,4 proc.), co może wynikać ze zmniejszenia atrakcyjności oraz braku możliwości zakupu droższych rzeczy np. samochodów – wyjaśnia Waldemar Rogowski.

Jak podkreśla, możliwość skorzystania z oferty zakupu na raty przy zerowej stawce RRSO (głównie artykułów RTV/AGD) przy tak wysokiej inflacji czyni zakupy na raty jeszcze bardziej atrakcyjnymi dla nabywców. Niemniej jednak, średnia wartość kredytu ratalnego udzielonego w lipcu wyniosła 3 508 zł i była niższa o prawie 23 proc. w skali roku.

Lepiej już było

W kredytach gotówkowych pierwsze siedem miesięcy tego roku należy do w miarę udanych pomimo serii podwyżek stóp procentowych. Jednak jak podkreśla Waldemar Rogowski, sytuacja nie jest różowa, bowiem już od kilku miesięcy wartość sprzedaży spada.

- Dobrze widać to na danych lipcowych, w których ujemne dynamiki wystąpiły zarówno w ujęciu r/r, jak i m/m. W kolejnych miesiącach zjawisko to w mojej opinii będzie się nasilać, co spowoduje, że rok 2022 zamkniemy na poziomach niższych niż rok 2021 – mówi główny analityk BIK.

Schłodzony popyt na kredyty mieszkaniowe, widoczny od początku tego roku, również negatywnie przełoży się na spadek sprzedaży w całym roku. Lipcowy odczyt Indeksu popytu na kredyty mieszkaniowe BIK jest na historycznie niskim poziomie (-66,8 proc.), a wartość akcji kredytowej z pierwszych siedmiu miesięcy 2022 r. jest praktycznie na poziomie sprzedaży z tego okresu w 2018 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane