Klienci magazynów podzieleni

opublikowano: 12-11-2018, 22:00

Przedstawiciele branży logistycznej patrzą z większą nadzieją w przyszłość niż firmy przemysłowe i handlowe.

W porównaniu z 2017 r. tegoroczny wskaźnik optymizmu w zakresie logistyki i łańcucha dostaw w Polsce nieznacznie zmalał, przy czym w firmach logistycznych poszedł w górę (z 62,1 pkt. do 64,1 pkt.), a w produkcyjnych i handlowych mocno w dół (z 59,1 pkt. do 50,4 pkt.). Jak wynika z raportu CBRE i Panattoni, ogólnie ten wskaźnik wynosi obecnie 57,4 pkt., co w przyjętej metodologii oznacza, że więcej respondentów oczekuje w 2019 r. zmiany na lepsze niż na gorsze (równowaga to 50 punktów, im bardziej poniżej tej wielkości — tym wyższy pesymizm, a im bardziej powyżej, tym wyższy optymizm).

W najbliższym czasie będzie przybywać nowych powierzchni magazynowych — mówi
Beata Hryniewska, szefowa działu powierzchni magazynowych i logistyki CBRE.
Zobacz więcej

HALE:

W najbliższym czasie będzie przybywać nowych powierzchni magazynowych — mówi Beata Hryniewska, szefowa działu powierzchni magazynowych i logistyki CBRE. Fot. ARC

Zdaniem Marka Dobrzyckiego, dyrektora zarządzającego Panattoni Europe, różnica między grupami klientów może wynikać ze zmian modelów współpracy między obydwoma sektorami.

— Obserwujemy trend outsoursowania przez przedsiębiorstwa produkcyjne i handlowe firmom logistycznym wszystkiego, co jest związane z planowaniem, realizacją i kontrolowaniem przepływu surowców czy gotowych wyrobów. Jest to bezspornie efekt niedoborów wykwalifikowanej kadry zawodowej. Dodatkowo, rozwój handlu elektronicznego na rynkach europejskich sprawia, że sektor logistyczny optymistyczniej spogląda na rynek i możliwość wzrostu własnej działalności — mówi Marek Dobrzycki.

Powierzchnie rosną

Mimo mniejszego optymizmu klientów nowych hal przybywa. Według CBRE, od początku 2017 r. do końca pierwszej połowy 2018 r., czyli zaledwie przez półtora roku, na rynku pojawiło się aż 3,3 mln mkw. nowej powierzchni.

— W naszej opinii w najbliższym czasie ta tendencja nie zwolni. Na koniec pierwszej połowy 2018 r. w budowie znajdowało się ponad 2,26 mln mkw. nowoczesnej powierzchni logistycznej. To wzrost o 45 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w zeszłym roku i historyczny rekord, jeśli chodzi o ilość powierzchni w budowie — mówi Beata Hryniewska, szefowa działu powierzchni magazynowych i logistyki CBRE.

Jedną z przyczyn budowania tak dużych powierzchni jest rekordowo niski wskaźnik pustostanów — średnio 4 proc. na koniec drugiego półrocza, a w regionach Polska Centralna, Szczecin, Polska Północna i Polska Zachodnia nawet bliski zera. Również z badania optymizmu wynika, że popyt na magazyny będzie duży. Jego wzrostu w bieżącym roku spodziewa się 85 proc. firm z sektora logistycznego i 52 proc. firm produkcyjnych i handlowych (69 proc. z obu grup). Zdaniem 23 proc. respondentów, największy popyt na magazyny w latach 2018-19 pojawi się w Polsce Centralnej. Kolejne są Śląsk (15 proc.), Polska Zachodnia (14 proc.), Wrocław (12 proc.) i Polska Wschodnia (10 proc.). Firmy logistyczne stawiają bardziej na Śląsk, Polskę Zachodnią i Polskę Centralną, a handlowe i przemysłowe na Polskę Centralną, Wrocław i Śląsk.

Ludzie i automaty

Jednym z największych wyzwań w firmach korzystających z magazynów jest brak siły roboczej. Dlatego też technologia odgrywa coraz ważniejszą rolę. Zdaniem respondentów, największy wpływ na łańcuchy dostaw w najbliższych latach będą mieć aktualizacja i integracja systemów WMS i TMS, czyli wspierających zarządzanie magazynami i transportem (24 proc.), automatyzacja i robotyka (23 proc.). 21 proc. respondentów uważa, że pomocne w logistyce okażą się w najbliższych latach big data i narzędzia analityczne oraz rozwiązania blockchain, a 13 proc. dostrzega wartość platform klienckich i wykorzystanie gospodarki współdzielenia. Wiele z tych możliwości istnieje już dziś.

Jak potwierdzał podczas prezentacji raportu Aleksander Kuźniewski, dyrektor działu powierzchni magazynowych i przemysłowych CBRE, dzięki analityce big data już dziś firma doradcza jest w stanie polecić klientowi miejsce, w którym znajdzie odpowiednią siłę roboczą. Marek Dobrzycki podawał też jako przykład wykorzystanie przez klienta Panattoni w Gliwicach robotów, które dowożą towar do człowieka — co ogranicza tzw. piki w logistyce (gwałtowne skoki zapotrzebowania na pracę).

Według Artura Olejniczaka, menedżera ds. marketingu w Instytucie Logistyki i Magazynowania, nadal jeszcze wiele firm nie wykorzystuje potencjału nowoczesnych technologii, które już posiada. Na przykład WMS są wykorzystywane, jego zdaniem, w jednej trzeciej możliwości, jakie oferują. Wiele też może dać integracja systemów zarządzania, by współpracowały bezpośrednio, nie angażując ludzi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Klienci magazynów podzieleni