Klienci narzekają na jakość obsługi w Citi
Po czterech dniach od wymiany systemu w Handlobanku na rozwiązania stosowane w Citi, amerykański inwestor Banku Handlowego nadal nie wydał oficjalnego komunikatu o przyczynach kłopotów z realizacją przelewów czy wypłat z bankomatów. Tym bardziej nie wiadomo, kiedy problemy te się skończą.
Rozczarowanie — tak można ująć opinie klientów ex-Handlobanku, którzy od czterech dni są klientami Citibanku. Najwięcej głosów krytycznych pojawiło się na listach dyskusyjnych w Internecie. Użytkownicy Handlonetu — sieciowej wersji Handlobanku — narzekają na „wyprowadzenie” serwera poza granice Polski, na fatalne zabezpieczenie dostępu do konta, na działanie internetowego CitiDirect.
Mimo zapowiedzi, posiadacze kart Maestro Handlobanku zostali praktycznie pozbawieni możliwości korzystania z tego kanału dystrybucji oferty banku. Gorzej, że Doradcy — o ile starczy cierpliwości, by poczekać na połączenie z nimi — nie potrafią udzielić jakiegokolwiek rozsądnego wyjaśnienia. Gorzej, że niekiedy można odnieść warżenie, iż Doradcy niewiele wiedzą, jaką ofertą dysponuje nowy bank.
Analitycy milczą. Czekają z ocenami na ruch Citibanku. Jednak z powodzeniem można założyć, że ten nigdy nie nastąpi.
Część obecnych w Internecie klientów jest przekonana, że Citi przyjęło taktykę przeczekania, że „może się jakoś ułoży i rozejdzie po kościach”.
Na razie jednak dyskusje internetowe zdominowała kwestia: jaki bank może być alternatywą dla byłego Handlobanku. W internetowych sondach zwycięża mBank, należący do BRE Banku. Wiele wskazuje na to, że niedoszły partner Banku Handlowego teraz na swoją korzyść obróci przejęcie BHW przez amerykańskiego giganta.