Klienci nie ufają deweloperom

Radosław Stankiewicz
opublikowano: 2004-03-02 00:00

W Poznaniu oddano do użytku w ubiegłym roku więcej lokali niż w roku 2002. Wynik jest jednak lepszy zaledwie o 5,7 proc.

Urząd Statystyczny z Poznania podsumował ostateczne wyniki rynku mieszkaniowego w stolicy Wielkopolski w 2003 roku. Do użytku oddano o 5,7 proc. więcej mieszkań w porównaniu z rokiem 2002. Poznański rynek mieszkaniowy wstrząsany jest od trzech lat ciągłymi aferami. Tegoroczny upadek firmy Locum (straty poniosło ponad 100 inwestorów, a niedokończony budynek prawie z 200 mieszkaniami straszy od ponad dwóch lat), kłopoty znanej jeszcze dwa, trzy lata temu firmy Danter, oszukani klienci firmy deweloperskiej System czy też Spółdzielni Mieszkaniowej Borant — to tylko najbardziej spektakularne sprawy z poznańskiego rynku mieszkaniowego.

A było tak dobrze

Jeszcze dwa lata temu mieszkania i domy budowało w Poznaniu ponad 50 podmiotów. Obecnie zostało ich niespełna 30, a te, które planują nowe projekty deweloperskie policzyć można na palcach jednej ręki. Najpoważniejszym inwestorem od wielu lat w Poznaniu jest firma Ataner. Oddała do użytku już ponad 3,5 tys. mieszkań, a obecnie w planach inwestycyjnych ma zaawansowane dwa kolejne projekty na ponad 1,2 tys. lokali. Nowe projekty osiedli domów szeregowych planują w Poznaniu firmy Echo Investment (rejon Naramowic), a także Pekabud Morasko (zakończył właśnie budowę osiedla przy ulicy Firlika — 27 domów). Kilka nowych projektów promuje firma Trust, a także Budimex Developer. Pojedyncze inwestycje (średnio od 20 do 90 mieszkań) zaoferowały w tym roku także firmy Nickel Development (rejon Piątkowa), Agrobex (Wilda) oraz Zodiak (kontunuacja osiedla przy ulicy Lwa na Malcie).

Kryzys zaufania

O kryzysie zaufania do deweloperów w Poznaniu świadczy fakt, że w 2002 roku wszystkie firmy budujące domy i mieszkania do wynajęcia lub na sprzedaż oddały ich do użytku 1731, a w roku ubiegłym zaledwie 1234 (spadek prawie o 29 procent).

Na lokalnym rynku mieszkaniowym aglomeracji Poznańskiej, jak twierdzi prof. Henryk Gawron, szef katedry inwestycji i nieruchomości Akademii Ekonomicznej z Poznania, obserwować można od dłuższego już czasu odpływ zainteresowania kupujących w kierunku osiedli położonych na obrzeżach Poznania lub na terenie sąsiadujących z miastem gmin. Zdecydowana większość inwestorów nie decyduje się na kupno domów od deweloperów, ale buduje sama. Potwierdzają to najnowsze dane Urzędu Statystycznego z Poznania. Od stycznia do końca grudnia 2003 roku osoby prywatne oddały do użytku w Poznaniu 1326 domów. W tym samym okresie roku 2002 jedynie 716.