Klienci TFI przestawili zwrotnicę

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-07-12 16:34

W czerwcu z funduszy obligacji inwestorzy wypłacili prawie 0,9 mld zł netto – najwięcej od 2003 r.

 Wydawałoby się, że nic nie jest wstanie zniechęcić krajowych inwestorów do produktów dłużnych. Mimo rekordowo niskich stóp procentowych i wyczerpującego się potencjału papierów skarbowych, do funduszy obligacji kapitał płynął szerokim strumieniem. Tymczasem w czerwcu klienci nagle przejrzeli na oczy. Odpływy w tej grupie produktów wyniosły prawie 0,9 mld zł i były najwyższe od dziewięciu lat – wyliczyły Analizy Online.

- Straty z ostatnich dwóch miesięcy dały do myślenia inwestorom. Kuszące, historyczne stopy zwrotu, sięgające w skali roku nawet kilkunastu procent, były silnym wabikiem, ale to się już kończy. Minęła połowa roku, a zysków nie ma. Trudno jednak mówić o trwałej tendencji. Myślę, że popularność funduszy obligacji w nadchodzących miesiącach będzie malała, ale raczej nie spodziewam się tak spektakularnych odpływów, jakie mogliśmy zaobserwować w czerwcu – uważa Bernard Waszczyk, analityk Open Finance.

Mimo niesprzyjającej koniunktury na warszawskim parkiecie, na mapie inwestycyjnej Polaków nie zabrakło akcji. W czerwcu na jednostki uczestnictwa funduszy akcyjnych wydali jednak połowę mniej niż w maju – nieco ponad 0,3 mld zł.
- Nie spodziewam się wysokich napływów tak długo, jak nasza giełda pozostanie niemrawa. Szersze grono inwestorów może zainteresować się produktami akcyjnymi po silniejszym wzroście rynku – uważa Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI, który akurat na sprzedaż narzekać nie powinien, bo ubiegły miesiąc był dla niego szczególnie udany. Z tych 300 mln zł ponad 70 trafiło do flagowego Quercus Agresywnego.

Z kilkumiesięcznego marazmu zaczęły też powoli wychodzić produkty o mieszanej strategii (zrównoważone i stabilnego wzrostu), do których klienci wpłacili na czysto 100 mln zł. Umiarkowaną popularnością cieszyły się również fundusze obligacji korporacyjnych, gdzie napłynęło 173 mln zł. Najwięcej jednak, bo grubo ponad 0,5 mld zł, pozyskały produkty gotówkowe i pieniężne. Gros tej kwoty trafiło do Pioneera oraz Arki.

Jak w kolejnych miesiącach rozłożą się preferencje krajowych inwestorów?
- Obniżyła się atrakcyjność bankowych depozytów i detalicznych obligacji skarbowych. Prędzej czy później uwaga musi zwrócić się w stronę bardziej agresywnych inwestycji. Nie można też zapominać o funduszach obligacji korporacyjnych, które – jak pokazują ostatnie miesiące – potrafią przynieść całkiem przyzwoite zyski, przy jednak nieco mniejszym ryzyku niż w przypadku funduszy akcyjnych – uważa Bernard Waszczyk.
W czerwcu łączny bilans sprzedaży w TFI wyniósł 3,9 mld zł, ale w przeciwieństwie do dwóch poprzednich miesięcy, dodanie saldo to zasługa napływu do funduszy dedykowanych. Tam trafiło aż 3,6 mld zł, z tego 2,5 mld zł zgarnęły fundusze aktywów niepublicznych z oferty Ipopema TFI.