Klient kupi jednostki, bank zapłaci premię

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 21-06-2013, 00:00

Grupa BRE podniosła ciśnienie konkurencji. Będzie zwracać 1 proc. pieniędzy wpłacanych do funduszy inwestycyjnych.

Polacy rzucili się na fundusze, a z miesiąca na miesiąc pada kolejny rekord sprzedażowy. A ponieważ konkurencja jest na rynku spora, instytucje pośredniczące w dystrybucji jednostek uczestnictwa muszą stosować coraz bardziej wyrafinowane metody przyciągania klientów. Grupa BRE będzie płacić inwestorom za zakup funduszy przez supermarkety mBanku i Multi Banku. To nie tylko sprytny wabik, ale też szansa na zrewolucjonizowanie podejścia do sprzedaży produktów inwestycyjnych.

ZMIENIĆ PREFERENCJE: Marek Przybylski, prezes Aviva Investors TFI, uważa, że promocja BRE Banku to dobry sposób, żeby nakłonić klientów do inwestycji w akcje. [FOT. WM]
ZMIENIĆ PREFERENCJE: Marek Przybylski, prezes Aviva Investors TFI, uważa, że promocja BRE Banku to dobry sposób, żeby nakłonić klientów do inwestycji w akcje. [FOT. WM]
None
None

Zjeść ciastko i mieć ciastko

Brak opłat manipulacyjnych to już standard we wszystkich dostępnych na rynku supermarketach funduszowych. BRE Bank poszedł o krok dalej — klient będzie dostawał zwrot w wysokości 1 proc. od każdej zainwestowanej kwoty: za 5 tys. zł otrzyma 50 zł, za 10 tys. zł zgarnie 100 zł itd.

— Pomysł na promocje zaczerpnęliśmy z rynku niemieckiego. Ofertę wykorzystującą podobny mechanizm zastosował w ostatnim czasie Comdirect Bank. Z informacji, które posiadamy, wynika, że cieszyła się ona dużą popularnością nie tylko wśród obecnych klientów, ale też pozwoliła na pozyskanie nowych — tłumaczy Janusz Mieloszyk, dyrektor departamentu produktów inwestycyjnych i oszczędnościowych mBanku i MultiBanku.

Nie wszystkie fundusze będą jednak objęte promocją. Na liście znalazły się 22 produkty ze stajni Ipopemy, Allianza, ING, Investors, KBC oraz TFI PZU. Jak dowiedział się „Puls Biznesu”, pieniądze na premię dla klientów nie pochodzą z budżetów TFI, ale wypłacane są w całości przez BRE Bank. Dlatego też w ofercie przeważają fundusze akcyjne, mieszane lub aktywnej alokacji, czyli te z najwyższą opłatą za zarządzanie, a więc najbardziej marżowe dla dystrybutora. Uwaga: na wypłaty przyjdzie klientowi trochę poczekać, bo choć promocja trwa do końca sierpnia, to zwrot zainwestowanych pieniędzy nastąpi dopiero po 31 grudnia 2013 r.

Machina ruszyła

Promowanie przez BRE Bank funduszy akcyjnych jest nie tylko opłacalne z biznesowego punktu widzenia, ale stanowi też próbę zmiany dotychczasowych preferencji inwestycyjnych klientów. Przez ostatnie trzy miesiące mBank sprzedał jednostki uczestnictwa warte ponad 0,8 mld zł i jak ujawnia Janusz Mieloszyk, większość pieniędzy trafiła do produktów akcyjnych.

Jeśli jednak spojrzeć na cały rynek, to statystki nie prezentują się już tak kolorowo. Bo choć kapitał płynie do TFI szerokim strumieniem, to jednak w dalszym ciągu głównie do produktów dłużnych. Według wyliczeń Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, w maju klienci zainwestowali w fundusze 2,9 mld zł, z czego 1,4 mld zł to wpłaty do funduszy obligacyjnych. Marek Przybylski, prezes Aviva Investors TFI, uważa, że promocja BRE Banku to dobry sposób, żeby nakłonić klientów do inwestycji w akcje, które już niebawem mają zarabiać w rytm oczekiwanej hossy. Kierowana przez niego firma niedawno sama kusiła inwestorów zwrotem połowy opłaty za zarządzanie. W ramach tej promocji do portfeli funduszy Avivy napłynęło około 20 mln zł.

— Fundusze akcyjne to zdecydowanie lepszy kierunek inwestycyjny na najbliższe kwartały niż fundusze obligacji. Uważam, że działanie BRE Banku jest uczciwe i z pewnością będzie inspiracją dla innych podmiotów. Myślę, że druga połowa roku upłynie pod znakiem różnego rodzaju promocji — tłumaczy Marek Przybylski. Innego zdania jest Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI, który uważa, że takie agresywne zachęcanie do produktów inwestycyjnych zwykle nie kończy się dobrze.

— Nasze fundusze nigdy nie były i nie będą brać udziału w tego rodzaju promocjach — mówi Sebastian Buczek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane