Kłopoty z płynnością dopadły Alpine

opublikowano: 22-10-2012, 00:00

Dwóch wierzycieli Alpine Construction Polska wystąpiło o jej upadłość. Spółka analizuje wnioski

Megakontrakt na budowę Stadionu Narodowego, który utopił już PBG i Hydrobudowę Polską, wpędził w kłopoty kolejnego konsorcjanta: Alpine Construction Polska (ACP). 15 listopada 2012 r. stołeczny sąd rozpatrzy dwa wnioski o upadłość likwidacyjną polskiej spółki z grupy Alpine, które złożyli Pekabex Bet i Elektromontaż Gdańsk. Oprze się na sprawozdaniu finansowym tymczasowego nadzorcy sądowego, który został ustanowiony w celu zabezpieczenia majątku ACP.

— Nasza wierzytelność to około 2 mln zł. Wynika z nierozliczenia kaucji, którą przekazaliśmy ACP w związku z kontraktem podwykonawczym na budowie Stadionu Narodowego. Po złożeniu wniosku otrzymaliśmy pismo, w którym pełnomocnik ACP poinformował, że narażamy się na roszczenia z tytułu utraty renomy ich firmy. Do zasadności wniosku się nie odniósł — mówi Przemysław Borek, prezes Pekabeksu Bet.

Z prezesem Elektromontażu Gdańsk, mimo prób, nie udało nam się skontaktować.O komentarz do złożonych wniosków i kwestii utraty płynności poprosiliśmy też samą spółkę z grupy Alpine.

— W tej chwili mogę jedynie powiedzieć, że nasz dział prawny analizuje złożone wnioski — ucina Karolina Szydłowska, rzecznik prasowy ACP.

Odpływ gotówki

O kłopotach Alpine z terminowym realizowaniem zobowiązań może jednak świadczyć opóźnienie jednej z większych inwestycji prowadzonych przez ACP: budowy siedziby Wydziału Chemii Uniwersytetu Gdańskiego. W sierpniu 2012 r. podwykonawcy ACP, którzy nie mogli doczekać się zapłaty zaległych faktur, wstrzymali prace. Pomogło o tyle, że we wrześniu zaległości zostały uregulowane. Jednak, jak twierdzą podwykonawcy, problem wciąż istnieje. O tym, że spółkę Alpine dopadły problemy charakterystyczne dla całej branży budowlanej, świadczą też ubiegłoroczne wyniki spółki. Przychody ACP w 2011 r. wyniosły 426,3 mln zł, o ponad 130 mln zł mniej niż rok wcześniej. Spółka poniosła też stratę netto (8,7 mln zł), podczas gdy rok wcześniej wykazała 13,4 mln zł czystego zysku. Co więcej, jeszcze na koniec 2010 r. dysponowała ponad 250 mln zł, a rok później miała już tylko 17,3 mln zł w gotówce.

Firma nie chciała tego komentować. Z rozmów z kontrahentami ACP wynika, że kłopoty z zachowaniem płynności spółka tłumaczy głównie problemami z należytym rozliczeniem budowy Stadionu Narodowego. Konsorcjum PBG, Hydrobudowy i trzech spółek Alpine (w tym ACP) domaga się od inwestora i operatora stadionu, Narodowego Centrum Sportu (NCS), około 400 mln zł za wykonane prace dodatkowe i tytułem zwrotu kosztów, będących rezultatem przedłużenia terminu realizacji projektu. Sprawa nie jest jednak jednoznaczna, bo roszczenia są obustronne.

Wzajemne pretensje

NCS nałożyło na konsorcjum 308,8 mln zł kary za opóźnienia w zakończeniu budowy stadionu, a dodatkowo zażądało wypłaty 152,5 mln zł z tytułu gwarancji należytego wykonania. Jednak Zurich Insurance plc Niederlassung für Deutschland odmówił, a sąd, na wniosek konsorcjum, potwierdził zasadność tej odmowy. NCS odwołało się od tej decyzji. Operator stadionu zaznacza też, że do swojego roszczenia dołączy kwoty, które wypłaci podwykonawcom stadionu z pominięciem generalnego wykonawcy. To nie koniec, bo pozwy przeciwko konsorcjum z udziałem Alpine zapowiadają też podwykonawcy, m.in. giełdowe Elektrobudowa i Qumak-Sekom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy