KNF bierze się za opcje binarne

15-03-2018, 22:00

Prokuratura prześwietla cypryjskiego brokera Spot Capital Markets i jego polskiego przedstawiciela — spółkę Master Class Investments

Po ostatnich zmianach w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi usługi maklerskie w Polsce mogą oferować tylko licencjonowane firmy inwestycyjne lub ich agenci. To dlatego część zagranicznych brokerów instrumentów pochodnych występuje do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) o wpisanie do rejestru agentów firm inwestycyjnych ich przedstawicieli. Nie wszyscy z powodzeniem — cypryjska firma Spot Capital Markets (SCM) właśnie dostała czarną polewkę.

DWA
BIEGUNY
Zobacz więcej

DWA BIEGUNY

Na stronie internetowej, przeznaczonej dla polskich inwestorów, Spot Capital Markets zapewnia, że „przestrzega wszelkich przepisów obowiązujących w UE oraz praw lokalnych”. Decyzje KNF i CySEC dowodzą, że organy nadzoru finansowego Polski i Cypru widzą to zupełnie inaczej. Fot. Fotolia

— KNF jednogłośnie odmówiła wpisu do rejestru agentów spółki Master Class Investments (MCI), a to dlatego, że ewentualna działalność przyszłego agenta SCM nie gwarantuje bezpieczeństwa obrotu i nie stoi na straży interesów klientów — informuje Jacek Barszczewski, rzecznik KNF.

Jego zdaniem, w tej sprawie „zaistniały okoliczności wskazujące na możliwość doprowadzenia do naruszenia bezpieczeństwa obrotu lub interesów klientów”.

Polski nadzór ostrzega…

O jakie okoliczności chodzi? Tego nadzór nie ujawnia. Faktem jest jednak, że negatywna decyzja KNF to kolejna z serii wydanych w sprawie MCI i SCM, przedstawiającego się jako „światowy lider opcji binarnych”, działającego w Polsce za pośrednictwem strony nobleoption.com/pl. Najpierw, w połowie listopada 2017 r., KNF wpisała na listę ostrzeżeń publicznych cypryjskiego brokera. Potem, pod koniec lutego 2018 r., na „czarną listę” trafił też jego polski kontrahent. W obu przypadkach wiązało się to z zawiadomieniem prokuratury o podejrzeniu prowadzenia usług maklerskich związanych z doradztwem inwestycyjnym bez zezwolenia KNF, a w przypadku MCI — także wykonywania działalności bez wpisu do rejestru agentów firm inwestycyjnych.

— Jeśli chodzi o SCM, to 1 września 2017 r. wszczęliśmy dochodzenie w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa wykonywania bez wymaganego zezwolenia KNF działalności maklerskiej polegającej na świadczeniu usług doradztwa inwestycyjnego. Zawiadamiającym była osoba fizyczna, a do sprawy w charakterze pokrzywdzonego przystąpił przewodniczący KNF. Natomiast w sprawie MCI postępowanie jest na etapie czynności sprawdzających — informuje Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

…a cypryjski karze

Co na to wszystko cypryjski broker i jego niedoszły polski agent? Próbowaliśmy się z nimi kontaktować pod numerami telefonów, podanymi na stronach internetowych SCM i nobleoption.com/pl, a także za pośrednictwem firmy wynajmującej MCI biuro wirtualne w Warszawie, ale bez rezultatu. Z naszych ustaleń wynika, że polska spółka specjalizowała się w usługach call center i jeszcze niedawno rekrutowała pracowników telemarketingu, mających obsługiwać nie tylko polskich, ale też rumuńskich i węgierskich klientów cypryjskiego brokera. Zorganizowała nawet specjalną promocję, zachęcającą do polecania ofert pracy znajomym.

Czy MCI była jedną ze znanych głównie z rynku forex „kotłowni”, których pracownicy za pomocą agresywnego telemarketingu nakłaniają indywidualnych klientów do ryzykownych inwestycji, udzielając im przy tym informacji nierzetelnych lub wprowadzających w błąd? To wyjaśni prokuratura. Pewne jest natomiast, że cypryjski broker właśnie za takie działania został niedawno, w połowie stycznia 2018 r., ukarany grzywną 50 tys. EUR przez cypryjski odpowiednik KNF, czyli CySEC.

Uzasadnieniem kary było wielokrotne, w okresie styczeń–czerwiec 2016 r., niedopełnienie obowiązków informacyjnych i procedur wymaganych przez CySec. Według cypryjskiego nadzoru, pracownicy SCM i firm współpracujących z brokerem działali nierzetelnie i nieprofesjonalnie, udzielając klientom fałszywych zapewnień o bezpieczeństwie pieniędzy oraz obiecywanych i gwarantowanych zyskach, a także zachęcając ich do wpłacania coraz większych sum w celu pokrycia strat. Stosunkowo niską karę CySEC tłumaczył tym, że było to pierwsze naruszenie przepisów przez SCM, a w spółce nastąpiła zmiana zarządu i nowy obiecał działania naprawcze oraz szkolenia dla pracowników spółki i jej agentów.

Inwestycyjne kasyno

Opcje binarne to wysoce ryzykowne instrumenty pochodne, w których klient przewiduje, czy po upływie jakiegoś czasu (często kilku sekund) cena instrumentu finansowego będzie wyższa czy niższa niż w momencie składania zlecenia. Przewidując dobrze, otrzymuje od brokera zainwestowany kapitał powiększony o premię (np. 70-80 proc.). Przewidując źle — przegrywa wszystko, a jego pieniądze inkasuje broker wystawiający opcję.

Ta charakterystyczna choćby dla kasyn przewaga brokera nad inwestorem sprawia, że opcje binarne coraz częściej uważane są nie za inwestycje, lecz hazard (tak traktuje je brytyjski nadzór FCA). W niektórych krajach, np. Belgii i Izraelu, opcje te zostały zakazane, a nad zakazem zastanawia się też europejski supernadzorca ESMA. Jednym z powodów jest to, że w związku z ich oferowaniem coraz częściej dochodzi do oszustw i wyłudzeń (m.in. przy wykorzystaniu programów dokonujących transakcji automatycznie). Właśnie dlatego dwaj giganci internetu — Facebook i Google — zakazali ostatnio reklamowania opcji binarnych za swoim pośrednictwem, a Apple poinformował, że w jego sklepie internetowym nie będzie można zobaczyć żadnych nowych aplikacji związanych z tymi kontrowersyjnymi instrumentami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / KNF bierze się za opcje binarne