Według informacji "PB" Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) namierzyła
instytucję, która doprowadziła do "cudowengo" odrobienia połowy strat
wczorajszej sesji. Według naszych informacji, zlecenia pochodziły od
zagranicznych funduszy.
- Za zlecenie odpowiedzialna jest jeden
zagraniczny podmiot i jedno polskie biuro maklerskie - potwierdza Robert
Wąchała, dyrektor departamentu nadzoru KNF.
Według informacji "PB" KNF wkrótce zwróci się o pomoc prawną do nadzorcy rynku w kraju (w celu wyjaśnienia powodów dokonania zlecenia na fixingu), w którym zarejestrowana jest zagraniczna instytucja. Wiadomo, że chodzi o jeden z krajów europejskich.