Podczas wystąpienia w czwartek w Mediolanie szef banku centralnego Holandii mówił, że Europejski Bank Centralny ma „niewielkie doświadczenie” w stopniowym luzowaniu polityki pieniężnej i stoi w obliczu dużej niepewności oraz zmian strukturalnych w globalnej gospodarce. To, zdaniem Knota, przemawia za oparciem decyzji dotyczących polityki pieniężnej na pojawiających się danych makro.
- To oznacza, że EBC musi czekać na publikację danych, w tym prognoz, a potem zgodnie z nimi decydować – powiedział. – Biorąc pod uwagę obecne otoczenie nadal musimy unikać jakichkolwiek deklaracji dotyczących przyszłej ścieżki stóp – dodał.
Knot przyznał, że w strefie euro postępuje dezinflacja, a niedawny wzrost cen uznał za przypomnienie, że droga do celu EBC będzie „wyboista” jeszcze „przynajmniej przez pozostałą część roku”.
- Są mocne argumenty za tym, aby wykorzystywać posiedzenia, na których dostępne są projekcje, do ewentualnych zmian polityki, bo te posiedzenia pozwalają nam aktualizować nasze oceny w oparciu o bogatszy zestaw informacji – powiedział szef banku centralnego Holandii. - Jest to szczególnie istotne w obecnej sytuacji, biorąc pod uwagę wciąż istniejące ryzyko wyższego wzrostu płac – dodał.
Knot to kolejny przedstawiciel władz EBC, opowiadający się za podejmowaniem decyzji w sprawie stóp na kwartalnych posiedzeniach, na których publikowane są prognozy. Wcześniej w tym tygodniu mówił o tym wiceszef EBC Luis de Guindos. Takie podejście oznacza, że kolejnej obniżki stóp procentowych EBC po czerwcowej można oczekiwać we wrześniu lub grudniu.
