Policja twierdzi, że kobieta była w wieku 50-60 lat. To, że jest martwa, odkryto w sobotę rano. Wcześniej ktoś zgłosił zasłabnięcie.
Lokalne media donoszą, że kobieta osunęła się na stół ok. 24 godzin po wejściu do lokalu znajdującego się w robotniczej dzielnicy Ping Shek. Zanim ktoś się zainteresował, co się z nią stało, upłynęło 7 godzin, wynika z zapisu monitoringu. Kobieta zwykle spędzała noce w McDonaldzie, który jest otwarty całą dobę.
Przedstawicielka McDonald's wyraziła żal z powodu zaistniałego zdarzenia. Powiedziała, że nie lokale są otwarte całą dobę i personel nie ma zwyczaju zakłócać spokoju klientów.