Kodeks usztywnia rynek pracy

14-12-2017, 22:00

Żeby pracodawcy chcieli zatrudniać, trzeba uelastycznić zasady przyjmowania do pracy na etatach i zmienić system składek — postulują ekonomiści.

Trzeba zderegulować prawo pracy. Nadmiernie restrykcyjne przepisy powstrzymują wielu pracodawców, w tym najsłabszych uczestników rynku pracy, przed zwiększaniem zatrudnienia, a więc szkodzą im, zamiast chronić. W ten sposób Rafał Trzeciakowski, ekonomista z fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR), podsumowuje analizę polskiego Indeksu Elastyczności Zatrudnienia 2018 na tle krajów UE i OECD. Jego sugestia jest taka, aby państwo zamiast tylko zwalczać nadużywanie nietypowych form pracy, stawiało na likwidację przyczyn, czyli m.in. różnic w jej opodatkowaniu oraz sztywnego prawa dotyczącego umów etatowych. Agata Stremecka, prezes FOR, wyjaśnia, że forum razem z partnerami z Bułgarii, Czech, Estonii i Słowacji uczestniczy w trzyletnim badaniu elastyczności umów o pracę zainicjowanym i koordynowanym przez litewski Lithuanian Free Market Institute. Uznano, że należy przyjrzeć się temu z uwagi na istotne znaczenie takiego podejścia do zatrudniania dla wszystkich uczestników rynku pracy i całej gospodarki.

— Polska zajmuje 30. miejsce na 41 krajów UE i OECD w naszym indeksie mierzącym elastyczność umów o pracę regulowanych Kodeksem pracy. W czołówce są Wielka Brytania i Irlandia — podkreśla Rafał Trzeciakowski.

Na tę lokatę Polska „zapracowała” m.in. regulacjami dotyczącymi zatrudniania na okres próbny, wysoką płacą minimalną i zasadami wypowiedzeń umów zawartych na czas nieokreślony. Nie bez znaczenia są też koszty związane ze zwolnieniami, czyli np. odprawy, ale też wydatki na procesy sądowe.

— Podobnie jak inne kraje, i my mamy problem z dualnym rynkiem pracy, podzielonym na pracujących na czas nieokreślony i określony oraz angażowanych do prac dorywczych, co nie daje im szans rozwoju — mówi Aleksander Łaszek, wiceprezes FOR.

Jego zdaniem, ten dualizm można zmienić z korzyścią dla firm i pracowników. Rozwiązaniem byłoby uelastycznienie rozwiązywania bezterminowych umów etatowych i ujednolicenie opodatkowania pracy. Forum od dawna proponuje wprowadzenie jednakowych kosztów uzyskania przychodów dla stałych pracowników i osób zatrudnionych na umowy cywilnoprawne (w wysokości 8 tys. zł).

— Obecnie jest to ok. 1300 zł na etacie, 20 proc. na zleceniu i 50 proc. na umowie o dzieło — wyjaśnia Aleksander Łaszek. Potrzebę zrównania warunków zatrudniania w różnych formach, w tym zliberalizowania zasad kodeksu, podkreśla Jeremi Mordasewicz, członek rady fundacji i doradca zarządu Konfederacji Lewiatan. Postuluje np. ujednolicenie okresów wypowiadania umów bezterminowych z terminowymi. On też uważa, że państwo powinno jednolicie opodatkowywać prace wykonywane w różnych formach, ale nie podnosząc kosztów zatrudnienia, które już teraz są w Polsce wysokie. © Ⓟ





© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Kodeks usztywnia rynek pracy