Przedsiębiorcy nie mogą doczekać się tzw. kodeksu należytej staranności VAT, który ma chronić uczciwych podatników przed problemami z fiskusem w razie nieświadomego uwikłania w transakcje z oszustami skarbowymi. Prace nad nim toczą się w Ministerstwie Finansów (MF) od lata ubiegłego roku. Mimo że zespół roboczy kilka tygodni temu zaakceptował projekt, ministerstwo go nie opublikowało.

— Prace nad projektem zostały ukończone. Parę tygodni temu partnerzy społeczni, czyli członkowie zespołu ekspertów współpracującego z MF przy tworzeniu kodeksu należytej staranności w VAT, pozytywnie zaopiniowali jego zapisy. To zadziwiające, że ministerstwo zwleka z jego opublikowaniem i wdrożeniem. Nie wróży to dobrze tej wyczekiwanej przez przedsiębiorców inicjatywie — mówi osoba zbliżona do zespołu ekspertów, chcąca zachować anonimowość.
Zapytaliśmy resort finansówo przyczyny zwłoki.
„Lista przesłanek należytej staranności będzie gotowa w ciągu kilku tygodni. Obecnie trwają ostatnie prace redakcyjne. Rozwiązania które zostaną zawarte w dokumencie były dyskutowane w ramach tzw. zespołu roboczego” — napisało do „PB” biuro prasowe MF.
— Czy ministerstwo zmienia treść projektu? Takie postępowanie byłoby nie fair wobec partnerów społecznych i ekspertów, którzy przez wiele miesięcy pomagali w jego stworzeniu — komentuje nasz rozmówca zbliżony do zespołu. Inna osoba z tych samych kręgów sugeruje, że przyczyną zwłoki może być brak entuzjazmu Teresy Czerwińskiej, szefowej resortu.
— Mam informacje, że nowa minister finansów nie jest zwolenniczką „kodeksu VAT” i rozważa rezygnację z tego pomysłu, do czego zachęcają ją przeciwnicy kodeksu z Krajowej Administracji Skarbowej. Twierdzą, że będzie wykorzystywany przez oszustów, szkodząc interesom budżetu państwa. To próba storpedowania projektu fałszywymi argumentami — mówi nasz rozmówca.
Kodeks należytej staranności miał zawierać listę czynności związanych z weryfikacją kontrahentów, których wykonanie gwarantowałoby firmie bezpieczeństwo w relacjach z fiskusem. Dzięki temu uczciwi przedsiębiorcy unikaliby problemów w razie nieświadomego wplątania się w transakcje z oszustem. Wersja projektu zaakceptowana przez ekspertów z organizacji biznesowych (zawierająca listę kilkunastu czynności weryfikacyjnych) przewidywała jednak, że jeśli podatnik chce mieć gwarancję uniknięcia odpowiedzialności za kontrahenta, musi przystąpić do systemu split payment, który zacznie obowiązywać w lipcu. © Ⓟ