Koksownie muszą importować węgiel

Maria Trepińska
opublikowano: 21-12-2007, 00:00

ArcelorMittal Poland zwiększy import węgla koksowego w 2008 r. z 0,4 do 1,5 mln ton. To wynik strajków w polskich kopalniach.

ArcelorMittal Poland zwiększy import węgla koksowego w 2008 r. z 0,4 do 1,5 mln ton. To wynik strajków w polskich kopalniach.

Kopalnia Budryk z Ornontowic koło Gliwic od poniedziałku nie fedruje węgla. Strajk zorganizowały trzy radykalne związki, które skupiają około 15 proc. z 2,2-tysięcznej załogi. Od środy kilkaset osób okupuje gabinet Piotra Bojarskiego, prezesa Budryka. Kopalnia produkuje węgiel koksowy i energetyczny.

— Nie prowadzimy rozmów, podejmiemy je po zakończeniu strajku. Kończą się zapasy węgla, w piątek nie będzie wysyłek — mówi Mirosław Kwiatkowski, rzecznik Budryka.

Koksowe dylematy

To, co dzieje się w branży węglowej, z niepokojem obserwuje największy producent koksu w kraju —Zakłady Koksownicze Zdzieszowice (ZKZ), należące do ArcelorMittal Poland. Nie czekają z założonymi rękami. W maju, kiedy załamały się dostawy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Budryka, podjęli decyzję o imporcie.

— W tym roku sprowadziliśmy 0,4 mln ton węgla koksowego z USA i Kolumbii, na 2008 r. zaplanowaliśmy 1,5 mln ton — mówi Volker Schwich z zarządu ArcelorMittal Poland.

Czesław Sikorski, prezes ZKZ, twierdzi, że na świecie można już kupować węgiel po niższych cenach niż w Polsce. Jego zakłady zużywają 5 mln ton węgla koksowego rocznie.

— Nie możemy sobie pozwolić na braki surowca. Dostawy ze śląskich kopalni są prawie na styk — mówi prezes ZKZ.

Dla koksowni brak węgla to katastrofa — przerwa w produkcji bezpowrotnie niszczy baterie wytwarzające koks. Tymczasem w ubiegłym roku Zdzieszowice uruchomiły nową baterię wartą 200 mln zł.

— Planujemy uruchomienie kolejnej w kwietniu. To wydatek rzędu 160 mln zł — wyjaśnia Czesław Sikorski.

Zakłady planowały budowę jeszcze dwóch baterii, ale decyzje zostały wstrzymane ze względu na sytuację na rynku.

Polityczne konteksty

Wczoraj rano zarząd JSW, która skupia 5 kopalń, uległ żądaniom płacowym związkowców, dzięki czemu wysyłka węgla koksowego nie została wstrzymana. Jednak zapowiadany na 7 stycznia strajk generalny w 16 kopalniach należących do Kompanii Węglowej (KW) stwarza zagrożenie dla koksowni, bo kopalnie Bielszowice i Szczygłowice produkują węgiel koksowy m.in. dla Zdzieszowic.

— Górnicy podcinają gałąź, na której siedzą — ocenia prof. Andrzej Barczak z Akademii Ekonomicznej w Katowicach.

Zdaniem Janusza Olszowskiego, szefa Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, strajki w górnictwie mają podtekst polityczny. Związki chcą pokazać, że one tu rządzą. Jak długo jeszcze?

300

proc. O tyle w 2008 r. wzrośnie import węgla koksowego w ArcelorMittal Poland. To rekord w dotychczasowych jego zakupach za granicą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Koksownie muszą importować węgiel