Czytasz dzięki

Kolej minus, czyli drogi na torach

Jak grzyby po deszczu rosną drogi na liniach kolejowych, a w pobliżu wyasfaltowanych linii planowane są nowe tory. Za miliardy

5,6 mld zł — tyle wynosi rządowy budżet programu Kolej Plus. 1 mld zł mają dołożyć samorządy. Niedawno lokalni włodarze złożyli wnioski dotyczące realizacji inwestycji, których koszty znacznie przewyższają dostępną pulę. Niektóre plany budzą jednak zaskoczenie, bo dotyczą odbudowy linii kolejowych, na których zbudowano lub planuje się budowę dróg. Przykładem może być linia kolejowa między Sokołowem Podlaskim a Małkinią, którą Mazowsze zgłosiło do odbudowy w ramach programu Kolej Plus.

Rewitalizacja linii kolejowych zazwyczaj jest tańsza niż budowa od
podstaw. Za zbudowanie kilometra nowej lokalnej linii kolejowej trzeba zapłacić
kilka, a niekiedy nawet kilkanaście milionów złotych.
Zobacz więcej

DROGIE TORY:

Rewitalizacja linii kolejowych zazwyczaj jest tańsza niż budowa od podstaw. Za zbudowanie kilometra nowej lokalnej linii kolejowej trzeba zapłacić kilka, a niekiedy nawet kilkanaście milionów złotych. Fot. AdobeStock

Jest ona także na liście rządowych priorytetów. Warto jednak przypomnieć, że linia w 2004 r. została przekazana samorządowi, który zamiast torów zbudował 13 km drogi z Treblinki do Kosowa Lackiego oraz drogowy most przez Bug. W tym roku natomiast zlecił zaprojektowanie kolejnego odcinka drogi wojewódzkiej na torach biegnących od Kosowa Lackiego do Sokołowa Podlaskiego. Roboty drogowe mają ruszyć w 2023 r.

— Złożyliśmy protest dotyczący projektowania odcinka drogi w śladzie linii kolejowej i będziemy protestować także w kolejnych etapach przygotowania tej inwestycji — mówi Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej.

Samorząd Mazowsza nie odpowiedział na pytania „PB” dotyczące planów budowy drogi na torach i równocześnie planowanej odbudowy linii kolejowej. Z odpowiedzi udzielonej Fundacji ProKolej przez Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich wynika jedynie, że skoro na części linii między Małkinią a Sokołowem Podlaskim już położono asfalt, to planowane do budowy tory będą zapewne przebiegać w innym śladzie. Nie będą więc kolidować z istniejącym i planowanym do budowy odcinkiem drogowym. Nasuwa się tylko pytanie, jaki sens ma budowa drogi na torach, w pobliżu których ma powstać nowa linia kolejowa.

— Wnioski zgłoszone do programu Kolej Plus podlegają obecnie analizie formalnej. Do kolejnego etapu zakwalifikują się wszystkie, które spełnią kryteria programu. Na etapie wstępnego studium planistyczno-prognostycznego będą weryfikowane przez wnioskodawców m.in. sprawy kolizji linii kolejowych i dróg — informuje Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP Polskich Linii Kolejowych (PLK), które wraz z samorządami mają realizować zadania z listy Kolej Plus.

Nie tylko na Mazowszu

Przykładów inwestycji podobnych jak na Mazowszu jest znacznie więcej. Karol Trammer, ekspert kolejowy i wydawca czasopisma „Z biegiem szyn”, przypomina, że w 2017 r. ruszyła budowa odcinka drogi ekspresowej S5 między Poznaniem a Bydgoszczą, nadzorowana przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Inwestycja została poprowadzona m.in. w śladzie 6 km linii kolejowej łączącej Szubin ze Żninem. Rok później, przed wyborami samorządowymi, jej odbudowa znalazła się na liście rządowych priorytetów programu Kolej Plus.

W 2019 r. natomiast GDDKiA zleciła budowę obwodnicy Myśliborza w miejscu stacji kolejowej położonej w tej miejscowości oraz fragmentu nieczynnej linii łączącej Kostrzyn, Myślibórz, Pyrzyce i Stargard. Tymczasem PKP PLK umieściły linię łączącą te miejscowości na liście zamierzeń inwestycyjnych do realizacji w przyszłej perspektywie unijnej, czyli w latach 2021-27. Plan jej odbudowy, w ramach programu Kolej Plus, zgłosił także zachodniopomorski samorząd wojewódzki. Inwestycja może pochłonąć 600 mln zł.

Kolej vs S3

— Należy przeprowadzić kompleksowy przegląd planowanych i realizowanych inwestycji szynowych oraz drogowych i wprowadzić rozwiązania chroniące przed budowaniem dróg w śladzie linii kolejowych. Dotychczasowe doświadczenia pokazują bowiem, że nawet przez lata nieużywane linie kolejowe mogą okazać się przydatne. Tymczasem wciąż na wielu odcinkach samorządy planują budowę dróg w miejscu przebiegu torów — twierdzi Jakub Majewski.

Podaje przykład Pyrzyc, które na linii planowanej do rewitalizacji przez PKP PLK i władze wojewódzkie Pomorza Zachodniego planowały budować obwodnicę. Tym razem kolejarze nie chcą się jednak zgodzić na asfaltowanie torów. Zwolennicy budowy pyrzowickiej obwodnicy argumentują, że jest ona konieczna, by poprawić bezpieczeństwo mieszkańców.

Przejeżdża przez nią sporo ciężarówek omijających drogę ekspresową S3, na której trzeba płacić e-myto w systemie viaToll. S3, biegnąca od Szczecina przez Gorzów Wielkopolski i docelowo mająca połączyć te miasta z Dolnym Śląskiem i Czechami, już w wielu miejscach przecięła tory planowane do rewitalizacji, co znacznie utrudni ich odbudowę. Była i jest budowana po to, by ograniczyć ruch ciężarowy w mniejszych miejscowoścach i usprawnić transport do portów.

Realizacja obwodnic małych miejscowości, które zazwyczaj są bezpłatne, dodatkowo może zachęcić kierowców tirów do omijania płatnej trasy. Takie działania stawiają jednak pod znakiem zapytania efektywność eksploatacji drogi ekspresowej S3 i systemu poboru opłat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane