Kolej musi dostać wsparcie

Materiał partnera dodatku
31-05-2012, 00:00

Polska to drugi co do wielkości rynek kolejowy w UE. Mimo to udział przewozów intermodalnych w transporcie ogółem jest u nas wciąż mizerny

Polski transport kolejowy jest niemal wyłącznie masowy. Węgiel, rudy metali — takie towary najczęściej podróżują pociągami. W 2010 r. we wszystkich krajach Unii Europejskiej kolej wykonała pracę 379 mld tonokilometrów.

Pod tym względem (z udziałem 12,9 proc.) Polska zajęła drugie miejsce. Ale ten „srebrny medal” w UE zapewniły nam właśnie przewozy towarów masowych. Natomiast przewozy tzw. towarów wysoko przetworzonych to w Polsce zaledwie około 10 proc. wszystkich. W innych krajach UE stanowią nawet 40-50 proc.

Intermodal w ogonie

Z najświeższej analizy Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) wynika, że mimo czynników sprzyjających wzrostowi przewozów w systemie intermodalnym z wykorzystaniem kolei (tranzytowe położenie, gęsta infrastruktura liniowa) udział naszego kraju w tym segmencie w UE nie przekracza 2,8 proc.

Co ciekawe, nasze wyniki na tym polu są zbliżone do państw o znacznie mniejszym terytorium. Udział sporo mniejszych Czech w intermodalnych przewozach wynosi tyle samo, co Polski, a Belgii jest nawet o 0,5 proc. większy.

W 2011 r. przewozy intermodalne stanowiły niespełna 2,37 proc. przewiezionej w Polsce pociągami masy towarów. Plasuje to nasz kraj na jednym z ostatnich miejsc w Europie. Bo średnia dla reszty krajów UE to niemal 18 proc. Mniejsza Belgia może się poszczycić 38-procentowym udziałem intermodalu w przewozach ogółem. Gorzej niż u nas jest tylko w Estonii, na Litwie i Łotwie.

Z analizy UTK wynika również, że i w komunikacji wewnętrznej intermodal nie zajmuje zaszczytnego miejsca. Udział takich przewozów w Polsce to zaledwie 1 proc. Średnia europejska — co najmniej kilkanaście procent.

Prymus transportu

Pod względem udziału transportu intermodalnego w przewozach kolejowych mamy sporo do nadrobienia. Ale nie sposób nie zauważyć, że nadrabiamy.

Pod względem dynamiki przewozów intermodalnych przodujemy w UE. Złośliwi mogą powiedzieć, że to nie sztuka, bo skoro startujemy od zera, to każdy kolejny kontener podwaja wyniki.

Niemniej w latach 2004-09 wzrost intermodalu mierzonego pracą przewozową wyniósł prawie 130 proc. W 2009 r. światowe spowolnienie gospodarcze nieco wyhamowało zapotrzebowanie na przewozy kontenerów koleją, ale i tak liczba tych przewozów była o 50 proc. wyższa niż w 2004 r. W 2010 r. wzrost wyniósł już 100 proc. więcej niż w 2004 r., a w 2011 r. udało się przewieźć w systemie intermodalnym o 29,6 proc. więcej ładunków niż w 2010 r.

Tiry na drogi

Kontenery coraz częściej trafiają na wagony — to cieszy. Niestety, tiry już nie.

W 2011 r. przewozy platformowe całych zestawów samochodowych praktycznie nie istniały. Siedem przewiezionych koleją zestawów w porównaniu do 448 tys. przetransportowanych w Ausrtii i Szwajcarii wyraźnie pokazuje, jak małe jest zainteresowanie polskich polityków wspieraniem proekologicznychrozwiązań transportowych.

Dlaczego tak się dzieje? Na koniec 2010 r. tylko około 36 proc. linii kolejowych było w dobrym stanie. Reszta wymagała bieżących napraw lub kompletnej modernizacji. Stan infrastruktury bezpośrednio przekłada się na konkurencyjność kolejowej oferty, wpływa bowiem na czas transportu. Tymczasem średnia prędkość handlowa w transporcie kolejowym w Polsce w 2011 r. wyniosła zaledwie 25 km/h. Samochód jest co najmniej dwa razy szybszy. Dla porównania — w Niemczech pociągi towarowe mkną ze średnia prędkością 60, a nawet 70 km/h.

Jaka będzie przyszłość przewozów intermodalnych w Polsce? Według specjalistów z UTK powinny one w najbliższych latach wzrastać o kilkadziesiąt procent rocznie.

Jednak tempo tego wzrostu będzie zależało m.in. od działań prorozwojowych. Według danych głównego zarządcy infrastruktury PKP PLK do 2015 r. pociągi intermodalne powinny tworzyć prawie 9 proc. ruchu towarowego (teraz 6-7 proc.). Natychmiastowe działania prorynkowe mogą przynieść w najbliższych latach poprawę kondycji polskiego transportu kolejowego. Przewozy intermodalne powinny odnotować wzrost liczby przewiezionych jednostek i wykonanej przy ich transporcie pracy przewozowej.

Na koniec 2012 r. wzrost względem roku poprzedniego może wynieść nawet 50 proc. Według prognoz, przewoźnicy kolejowi mogą przetransportować ponad 600 tys. jednostek ładunkowych. Łączna masa przetransportowanych ładunków w 2012 r. może się zbliżyć lub nieznacznie przekroczyć 7 mln ton, a praca przewozowa oscylować między 2,6, a 3,0 mld tonokilometrów.

Do 2020 r. przewozy intermodalne, biorąc pod uwagę wykonaną pracę przewozową, mogą przekroczyć 10 proc. rynku przewozowego, a pod względem masy 6 proc. Aby tak się stało, potrzebne są jednak działania wspierające finansowo rozwój przewozów kontenerowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera dodatku

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Kolej musi dostać wsparcie