Kolejarze połączą Warszawę z Modlinem

opublikowano: 12-02-2019, 22:00

Przygotowania dokumentacji budowy odcinka do modlińskiego lotniska są na finiszu. Może być gotowy już w 2022 r.

Już za kilka lat pasażerowie docierający koleją do Modlina, nie będą musieli przesiadać się na dworcu do taksówki czy autobusu, by dojechać na lotnisko. Będą tam mogli dotrzeć pociągiem. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska ogłosiła właśnie końcowe konsultacje w sprawie wydania decyzji dotyczącej tej inwestycji. Zapowiada, że przedstawi ją do 19 kwietnia tego roku.

— Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, prace budowlane będą przeprowadzone między połową 2020 r. a końcem 2022 r. — twierdzi Leszek Chorzewski, p.o. prezesa spółki MPL Warszawa/ Modlin.

Łącznik to inwestycja długo wyczekiwana przez władze lotniska, przewoźników oraz pasażerów.

— Uruchomienie łącznika do lotniska w Modlinie znacznie przyspieszy dojazd pasażerów bezpośrednio do portu. Kolej jest także najtańszym środkiem transportu do Modlina — podkreśla Michał Leman, zarządzający FlixBus Polska, ekspert rynku lotniczego.

Dodaje, że dzięki wydłużeniu linii pojawia się szansa uruchomienia w Modlinie także lotów czarterowych, realizowanych wieczorami oraz w nocy. Ich organizatorzy nie chcą bowiem latać z Radomia. Michał Leman podkreśla też, że informacja dotycząca zaawansowanych przygotowaćdo budowy połączenia do Modlina wytrąca argumenty zwolennikom wyboru Radomia, jako lotniska komplementarnego dla Warszawy. Krytykują oni brak kolejowego skomunikowania Modlina. Ekspert przypomina też, że niedawno w przetargu na budowę pasa startowego pod Radomiem złożono tylko jedną ofertę, wartą ponad 288 mln zł, przy kosztorysie przekraczającym 88 mln zł. Z powodu zbyt wysokiej ceny nie ma więc szans na szybką realizację tej inwestycji przed 2021 r. Opóźnienie działa na korzyść Modlina. Michał Leman uważa, że łatwiej i taniej byłoby rozbudować lotnisko modlińskie.

Równocześnie ekspert przyznaje jednak, że w planowanym wkrótce przetargu na budowę modlińskiego łącznika także mogą pojawić się oferty wyższe od kosztorysu, oszacowanego na ponad 150 mln zł. W ostatnich miesiącach wykonawcy budowlani zazwyczajskładają oferty przekraczające budżet inwestora. Michał Leman uważa jednak, że teren, na którym ma być budowany łącznik, jest znany wykonawcom, a linia częściowo będzie prowadzona starym śladem. Spodziewa się więc, że przebitka nie będzie tak duża jak w przypadku pasa w Radomiu i nie przekreśli planów budowy łącznika. Ma też nadzieję, że rozpoczęcie jego budowy będzie motorem napędowym do rozbudowy modlińskiego lotniska, ale podkreśla, że najpierw muszą zostać rozwiązane jego problemy właścicielskie. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu