Koleje Dolnośląskie idą na rekord

opublikowano: 06-01-2019, 22:00

Spółka znacznie zwiększyła liczbę pasażerów. Ma kontrakt na tańszy prąd. Mimo to jej prezes stracił stanowisko.

303 mln pasażerów skorzystało w 2017 r. z usług kolei. W 2018 r. było ich około 3 mln więcej.

— Znaczna część wzrostu przypada na Koleje Dolnośląskie (KD), w których rok do roku przybyło 2,2 mln pasażerów — mówi Piotr Rachwalski, który w piątek został odwołany z funkcji prezesa spółki, należącej do samorządu województwa.

W 2018 r. z jej usług skorzystało 11,6 mln pasażerów, a w 2014 r. kiedy Piotr Rachwalski obejmował stery w spółce, było ich 2,4 mln.

Ojcowie sukcesu

Michał Nowakowski, rzecznik prasowy marszałka województwadolnośląskiego, informuje, że nowym prezesem został Damian Stawikowski, wicestarosta lubiński, współtwórca sukcesu wyborczego Bezpartyjnych Samorządowców, którzy po ubiegłorocznym plebiscycie zawarli koalicję z PiS na Dolnym Śląsku. Nie podaje powodów odwołania Piotra Rachwalskiego. Sam zainteresowany powiedział jedynie „PB”, że jest menedżerem do wynajęcia, a władze spółki mają prawo decydować, kogo chcą zatrudnić na stanowisku prezesa.

Z informacji „PB” wynika, że po wyborczych zmianach kiepsko dogadywał się z samorządowym właścicielem, choć zastrzeżeń do jego pracy nikt nie zgłasza.

— Pracę Piotra Rachwalskiego oceniam bardzo dobrze, zwłaszcza w początkowym okresie działania. Właściciele spółki uznali jednak, że konieczne są zmiany, wybrali osoby zaufane i kompetentne — twierdzi Patryk Wild, ekspert kolejowy, przewodniczący zespołu ds. komponentu kolejowego CPK, od lat związany z Bezpartyjnymi Samorządowcami na Dolnym Śląsku.

Do zarządu KD wszedł również Wojciech Zdanowski, dotychczasowy dyrektor Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. Zdaniem Partyka Wilda, to głównie dzięki jego pracy na Dolnym Śląsku dynamicznie rozwijają się przewozy kolejowe, nie tylko realizowane przez KD, ale także przez Przewozy Regionalne. Eksperci branży kolejowej od kilku dni spierają się w mediach społecznościowych, czy sukces kolei na Dolnym Śląsku to głównie zasługa Piotra Rachwalskiego czy pracowników samorządowych.

Partyk Wild przyznaje, że ma on wielu ojców, Koleje Dolnośląskie docenia m.in. za działania związane z wymianą taboru i podkreśla, że dzięki wprowadzeniu do ruchu nowych pociągów znacznie poprawił się na Dolnym Śląsku wizerunek kolei, ale równocześnie podkreśla, że to samorząd jako organizator przewozów przyczynił się do ich rozwoju. W ciągu czterech lat, kiedy spółką zarządzał Piotr Rachwalski, wydatki na rozwój pochłonęły 740 mln zł. KD kupiły już 29 pociągów, a wkrótce rozstrzygną przetarg na 11. Pozyskały 420 mln zł unijnego dofinansowania na inwestycje.

Oszczędności na prądzie

Duże znaczenie dla przyszłego działania spółki może mieć także podpisanie przez poprzedni zarząd kontraktu na dostawy energii w latach 2018-20 z zagwarantowaną ceną. Długoterminowe umowy nie są standardem na rynku kolejowym, wielu przewoźników zawierało dotychczas roczne kontrakty. Piotr Rachwalski nie chciał ujawniać cen, ale z informacji „PB” wynika, że w długoterminowych umowach na prąd trakcyjny stawki sięgają około 260 zł za MWh netto. Tymczasem PKP Energetyka, dostawca prądu trakcyjnego, szacuje na stronie internetowej, że wartość taryf na rynku w 2018 r. przekraczała 280 zł za MWh netto, a w 2019 r. jest to ponad 470 zł. Pod koniec ubiegłego roku parlament przyjął ustawę obniżającą akcyzę na energię o 15 zł za MWh i opłatę przejściową o 95 proc. oraz wprowadzającą rekompensaty dla firm energetycznych, które gwarantują, że ich ceny nie będą wyższe niż w 2018 r. Dzięki temu ceny KD mogą być jeszcze nieco niższe, choć Piotr Rachwalski na duże oszczędności nie liczył.

— Jeśli będą, to niewielkie. Zaoszczędzone pieniądze posłużą jako wkład własny do projektów związanych z zakupem taboru — zapowiadał Piotr Rachwalski.

Na co oszczędności przeznaczy nowy zarząd, nie wiadomo. Trudno spekulować, bo nie jest pewne, czy KD w ogóle będą mogły skorzystać z zapisów nowej ustawy. Powstawała w pośpiechu i wiele zapisów nie jest jednoznacznych, trudno więc ocenić, czy będą mogły skorzystać z nich także firmy, które zawarły kontrakty przed 2018 r., kiedy prąd był znacznie tańszy. Nawet jednak bez ustawowych preferencji ceny KD mogą okazać się atrakcyjne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy