Kolejka po Lux-Med

Liczni inwestorzy finansowi i kilku strategicznych chcą kupić medyczną sieć. Licytacja będzie ostra, a sprzedający oczekuje ponad 1,2 mld zł

Co się odwlecze… W końcu ruszyła sprzedaż największej w Polsce sieci placówek medycznych Lux-Med. Zainteresowani dostali memoranda informacyjne. Do 19 listopada mają czas na złożenie oferty niewiążącej. Sprzedaż Lux-Medu to gratka dla funduszy private equity, które zgromadziły spore zasoby finansowe, ale brakuje im dobrych okazji inwestycyjnych.

— Transakcja jest przygotowana raczej pod inwestorów finansowych. Fundusz będzie w stanie zapłacić najwięcej, a na horyzoncie nie widać wielu inwestorów strategicznych, którzy są zainteresowani — usłyszeliśmy ze źródeł zbliżonych do sprzedającego. Podobno najbardziej zmotywowany jest Bridgepoint, który od dłuższego czasu nie zrealizował transakcji. W grze są też EQT i Montague. Mówi się również o BC Partners oraz Riverside, który — tak jak EQT — ma duże doświadczenie w inwestowaniu w branży medycznej. W kilku źródłach usłyszeliśmy, że transakcji przygląda się też fundusz Blackstone. To najmocniejsi gracze.

Do kupna Lux-Medu może zostać doproszona Innova, która kupiła niedawno szpital Ujastek. Spółką mogą być zainteresowane Penta, Warburg Pincus czy Permira. Lista potencjalnych chętnych jest bardzo długa, bo branża medyczna jest teraz gorącym tematem dla inwestorów — społeczeństwo się starzeje, będzie coraz częściej korzystało z tego typu usług, a jakość publicznej służby zdrowia pozostawia sporo do życzenia.

— Spółka, wbrew pozorom, daje jeszcze spore pole do restrukturyzacji i cięcia kosztów, co jest atrakcyjne dla funduszu — usłyszeliśmy od jednego z doradców przy procesie.

— Fundusz na bazie Lux-Medu będzie mógł stworzyć platformę, w której ramach będzie świadczył kolejne usługi służby zdrowia. Może próbować zdobywać kontrakty z NFZ — mówi zarządzający jednym z funduszy.

— Fundusz może myśleć o stworzeniu platformy na Europę Środkowo-Wschodnią — mówi inny rozmówca.

Bez PZU, ale z BUPĄ

Według naszych ustaleń, wśród chętnych nie ma PZU. Największy polski ubezpieczyciel ma spory zapas wolnej gotówki i był wymieniany jako czarny koń tego procesu, bo mógłby ostro licytować.

— Wyceny sprzedających są na tyle wysokie, że PZU nie zdecydowało się na uczestnictwo w tym procesie. Ubezpieczyciel, który chce wejść w ubezpieczenia medyczne, nie musi kupować Lux-Medu. Może po prostu podpisać umowy o współpracy z poszczególnymi sieciami placówek — mówi nasz informator.

Lux-Medem zainteresowana jest natomiast brytyjska BUPA, pochodząca z Wysp Brytyjskich sieć placówek medycznych, która ma ponad 10 mln klientów w 190 krajach. To jedyny inwestor branżowy o którym wiadomo, że będzie składał ofertę. Wcześniej Lux-Medem interesowała się notowana na niemieckiej giełdzie firma Fresenius, kojarzona głównie z siecią dializ. Mówi się też o inwestorach branżowych z USA.

Głębokie kieszenie

Potencjalny inwestor będzie musiał głęboko sięgnąć do kieszeni. Wstępne wyceny wynosiły 550-880 mln zł. Ostatnie znacznie przekraczają 1 mld zł. Wszystko przez dobre wyniki sieci medycznej. Według rozmówcy, zbliżonego do transakcji, Lux-Med może pochwalić się EBITDA na poziomie stu kilkunastu milionów złotych.

Według średnich wycen w branży medycznej, inwestor musi zapłacić 10-, 11-krotność EBITDA, czyli w przypadku Lux-Medu nawet 1,2 mld zł. Apetyty właścicieli mogły wzrosnąć po ostatniej licytacji funduszy o Eko Holding. Na ile spotkają się z wycenami przygotowanymi przez potencjalnych nabywców? Emocje części inwestorów może ostudzić sytuacja na rynku medycznym. Choć branża jest ostatnio ulubienicą funduszy, to możliwości wzrostu jest mniej niż kilka lat temu. Według ekspertów, większość firm, które chciały wykupić abonamenty, już to zrobiło. Z tego powoduLux Med nowych klientów zaczął szukać w małych i średnich miastach, dotychczas pomijanych przez firmy medyczne. Zdaniem ekspertów, tam nie może liczyć na skokowy wzrost.

— Mniejsza liczba mieszkańców, mniejsze zarobki — wymienia anonimowo prezes spółki medycznej. Światełkiem w tunelu miała być ustawa o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych. Sęk w tym, że ustawodawca nie śpieszy się z jej wprowadzeniem. Po raz kolejny termin jej wprowadzenia został przesunięty. O rok. Choć taka decyzja resortu zdrowia to dla Lux Medu również szansa, to im dłużej nie będzie masowych ubezpieczeń zdrowotnych, tym dłużej pacjenci pozostaną przy abonamentach, m.in. Lux Medu.

Szybka konsolidacja

Mid Europa kupiła Lux-Med na początku lipca 2007 r. od konsorcjum inwestorów, na którego czele stał Cornerstone Partners. Od tej transakcji fundusz rozpoczął konsolidację rynku usług medycznych — kilka dni po przejęciu Lux-Medu za 59,2 mln zł przejął Medycynę Rodzinną. Rok później grupa powiększyła się o Centrum Medyczne LIM, które leczyło wtedy 230 tys. pacjentów w 15 własnych klinikach i 200 partnerskich, oraz Promedis, którą kupił od Impela za 37 mln zł. W 2009 r. kupił kolejne dwie firmy: TePeMed i Tabitę, a w 2010 r. Med-Sport.

1,05 mln Tylu pacjentów ma Lux-Med. Obsługuje ich w 71 placówkach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska, Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Kolejka po Lux-Med