Kolejna suknia jaśnie panującej

opublikowano: 06-11-2014, 00:00

Auto do floty. Skoda Fabia nie zdejmuje żółtej koszulki lidera polskiego segmentu B od 2001 r.

Kolejne jej generacje (obecnie gaworzymy o trzeciej) są ciągle najchętniej kupowanym autem w segmencie. I nic nie wskazuje na to, że miałoby się to zmienić.

Dlaczego? Bo Skoda doskonale trafia w potrzeby i oczekiwania Kowalskich. Niezłe ceny, poprawnie zbudowany samochód, praktyczne rozwiązania i zachowawczy wygląd. Typowe auto „nikogo”. Najwidoczniej właśnie to podoba się Polakom. Kupują na potęgę. Ten samochód (zupełnie jak Fiat 126p kiedyś) na nowo motoryzuje Polskę. Ogromna większość Polaków, którzy rozważają kupno nowego auta, przegląda ofertę czeskiej marki, a większość z tej większości coś z niej dla siebie wybiera. Duża część właśnie Fabię. Teraz oferta Fabii (jej trzeciej generacji) to trzy silniki (ale w sześciu wersjach). Są trzycylindrowe benzyniaki 1,0 (moce 60 lub 75 KM), doładowana czterocylindrowa jednostka 1,2 l (90 lub 110 KM). No i diesel. O pojemności 1,4 l i mocy 90 lub 105 KM. Do dwóch z tych wariantów (1,2 l 110 KM i 90-konnego diesla) można zamówić skrzynię DSG. W pozostałych przepadkach pięciolub sześciostopniowe skrzynie manualne. Wszystkie silniki są wyposażone w system Stop&Start.

Co wybrać do floty? Jeśli dużej, korporacyjnej, to podstawowy pakiet i litrowy silnik na benzynę. Ale ten mocniejszy – 75 KM. Słabszy może nie dać rady w trasie (szczególnie z obciążeniem). Jeśli do mniejszej floty lub „na działalność”, to warto rozważyć doładowaną jednostkę benzynową. I taką właśnie polecamy. Żeby nie szaleć, to słabszą. 90 KM popędzane turbiną oczywiście nie czyni z Fabii rakiety, ale też mało kto tego właśnie od średniej Skody wymaga. Proponujemy też środkowy pakiet wyposażenia. Głównie ze względu na ubóstwo tej podstawowej. Zdajemy sobie sprawę, że Fabia (poza jej rolą służbową) często – szczególnie w małych firmach – pełni również rolę auta rodzinnego. Doskonale się do tego nadaje. Duży bagażnik, przemyślane rozwiązania itd. Jeszcze bardziej będzie się do tej roli nadawała Fabia Kombi, ale zadebiutuje dopiero na początku 2015 r.

Jako alternatywę proponujemy coś z drugiego bieguna segmentu B. Mniejszego, droższego, ale lepiej wyposażonego i ciekawszego stylistycznie Nissana Micrę. Zgoda, jest sporo mniejszy. Ale jest też bardziej zwrotny i ma dynamiczny i bardzo oszczędny (sprawdziliśmy to w naszym teście ekonomii) silnik DIG-S. Cennikowo (a na cennikach zawsze opieramy nasze wyliczenia) Skoda miażdży Nissana. Ale…

Nissan ma promocję. Permanentną. Nie opieramy na niej wyliczeń, niemniej w tej chwili Micra z 98-konnym silnikiem i środkowym pakietem wyposażenia kosztuje 49 890 zł (czyli o 7 tys. zł mniej niż w cenniku podstawowym). Polecana przez nas Skoda to wydatek 47 170 zł. Wybór, jak zawsze, należy do was. Marcin Bołtryk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu