Warszawska giełda zakończyła środowe notowania wzrostami, czym wyróżniała się na tle innych europejskich rynków. WIG i WIG20 osiągnęły tegoroczne maksima, choć w przypadku tego drugiego indeksu wydawało się, że nieduża podaż akcji Pekao SA w ostatniej fazie sesji odbierze mu dużą część zdobyczy punktowej.
Poprawa nastrojów na warszawskiej giełdzie podczas środowych notowań wiązała się z decyzją Rady Polityki Pieniężnej, która po raz szósty w tym roku zdecydowała się na obniżenie stóp procentowych. Pozytywnym sygnałem jest to, że zwyżkom kursów towarzyszył wyraźny wzrost obrotów. W przeciwieństwie do sesji wtorkowej nie był on wynikiem kilku umówionych transakcji, w których właściciela zmieniały pokaźne pakiety papierów. Jest bardzo prawdopodobne, że dużą rolę w środowych wzrostach odgrywali inwestorzy zagraniczni. Niewykluczone, że powtórzyła się sytuacja z końca ubiegłego tygodnia, kiedy na warszawską giełdę trafiły pieniądze z giełdy w Budapeszcie. Patrząc na wyraźny spadek giełdy praskiej podczas środowych notowań po zaskakującej obniżce stóp procentowych przez czeski bank centralny, można przypuszczać, że inwestorzy zdecydowali się przenieść na bardziej przewidywalny rynek.
Poprawić nastrojów na GPW nie mogły z pewnością sygnały nadchodzące z największych rynków zachodnioeuropejskich. Mimo wyższego niż oczekiwano wzrostu wskaźnika Ifo, obrazującego stan nastrojów niemieckiego biznesu, inwestorzy nie decydowali się na kupno akcji, czekając na reakcję giełd w USA na środową decyzję Fed w sprawie stóp procentowych. W efekcie niemal wszystkie rynki tkwiły przez cały dzień w bezruchu.
W pierwszej fazie notowań na GPW indeksy umiarkowanie rosły, co przy małych zmianach cen większości papierów było niemal wyłącznie zasługą dość dużego popytu na akcje PKN Orlen i KGHM. Zainteresowanie papierami płockiego koncernu wiązało się z podwyższeniem przez wtorkowe walne zgromadzenie akcjonariuszy wysokości dywidendy, którą spółka wypłaci za ubiegły rok. Część inwestorów mogła zdecydować się na kupno akcji PKN po zapowiedzi realizacji od lipca programu ograniczenia kosztów operacyjnych spółki. Ma jej to przynieść aż 800 mln zł oszczędności rocznie.
Od początku notowań drożały akcje KGHM. Zachętą do ich kupna mogła być ich przecena na wtorkowej sesji. W drugiej fazie notowań akcje lubińskiego koncernu cieszyły się zainteresowaniem, podobnie jak papiery innych blue chipów. Mocno drożały m.in. papiery największych giełdowych banków — Pekao SA i PBH PBK. Kurs pierwszego z nich wzrósł o 3,6 proc. Część inwestorów zdecydowała się w ostatnich minutach sesji na realizację zysków na papierach spółki. Pocieszające jest to, że podaż papierów Pekao SA nie była duża i popytowi udało się jeszcze „podciągnąć” kurs spółki.